Jump to content
Dogomania

Agniesialena

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Agniesialena's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. A gdzie moge znalezc taka fundavje co adoptuje pieski?
  2. Niestety mnie nie stac na to zeby chodzic z psem do szkoly albo zeby ja wysterylizowac.niebylo mnie tez przy tym zdarzeniu wiem tylko jak sie u nas zachowywala.i ze zmienila sie tylko w stosunku do kota z ktorym mieszkala od malej, atakowala go gdy kot przeszedl obok niej i nie lubila takze innych psow ale co do nas to nie byla agresywna.jesli syn cos niechcacy jej zrobil to po cichu sobie warknela ale potem wrecz syna lizala a nigdy go nawet nie kasnela... Poniewaz nie mielismy dla niej duzo czasu bo w zyciu nam sie pozmienialo a tamta rodzina wrecz zakochala sie w lenie i obiecywala ze pies bd mial dobra opieke i duzo spacerow i zabawy to chcielismy jej dac lepsze zycie poprostu...nikt nie spofziewal sie takiej wrecz tragedi. Serce mi sie kroi jak pomysle ze miala by trafic do schroniska...dla niej bylby super dom bez dzieci .dla luddzi ktorzy naprawde znaja sie na psach i najlepiej z duzym wybiegiem bo ona zawsze najszczesliwsza byla jak jezdzilismy na dzialke i caly dzien mogla sobie biegac Pozdrawiam i przepraszam za bledy gdyz pisze w pracy z telefonu
  3. A zapomnialam...piesek jest zaszczepiony i zaczipowany
  4. Awiec pies znajduje sie nadal w tamtej rodzinie bo takie sa ponoc procedury ze przez dwa tygodnie tam musi zostac i chodza z nia do weterynarza na obserwacje.10 grudnia psa nam oddadza poniewaz po takim zdarzeniu niechca miec takiego psa w domu.ten chlopiec ktorego lena pogryzla to ma z 10 lat.my mamy dzieci w wieku 8 i juz starsza corke w wieku 16 lat.pies u nas nie sprawial problemow jednak zmienila sie co do naszego kota.kiedys razem sie bawily a pozniej kota zaczela atakowac i jezeli chodzi o inne psy to tez byla nieprzyjazna..niby sie cieszyla a jak obwachala juz jakiegos psa to zaczynala gryzc...jak jezdzilismy na dzialke to musielismy ja przypinac jak sasiedzi przyjezdzali ze swoja suczka bo lena tez ja atakowala.niewiem co sie z nia stalo moze to jakis nasz blad ale nigdy bym nie pomyslala nawey zeby miala ugryzc czlowieka.w nowej rodzinie takze byla spokojna i grzeczna....do czasu tego wypadku.chcialabym dla niej jak najlepiej ale boje sie co jej sie stalo i boje sie zeby to sie nie powtorzylo dlatego niemoge jej wziasc do siebie....takze bym nie chciala zeby trafila do schroniska.jednak kto przygarnie psa ktory ugryzl czlowieka...
  5. Witam serdecznie! Piszę do panstwa, poniewaz kompletnie nie wiem co mam robic. Mamy problem i chcialabym poprosic o wsparcie i porade. Otoz historia jest dosc dluga i przykra. Dotyczy psa (dokładnie suczkę) typu hasky, slicznego bialego z niebieskimi oczyma...przykro mi sie przyznac, ale psa kupilismy i mielismy u siebie przez 3 lata, po czym zaczely sie problemy finansowe i rodzinne ,...latem, gdy wyjezdzalismy na wakacje, zostawilismy pieska tymczasowo u znajomych, ktorzy maja trojke dzieci. Przez tydzien pobytu psa u nich te dzieci i ich rodzice bardzo go polubili i spytali, czy nie chcielibysmy go im juz zostawic na stale. Po wielu naszych przemysleniach stwierdzilismy ze dla psa bylby lepszy tam dom, gdyz tam mieli dla niej wiecej czasu, pieniazkow i pies mial tam wiecej osob do opieki, a u nas niestety z tym byl wiekszy problem...Tak więc pisesek poszedł do nowego domu. Po 3 miesiacach zdazyla sie tragedia, bo pies pogryzl jedno z dzieci nowych właścicieli. dziecko ma pogryziona twarz i musiało mieć nałożone osiem szwów. Teraz pies jest na 2 tygodniowej obserwacji, ale gdy juz dobiegnie konca to obecni opiekunowie poinformowali nas ze psa nam oddaja. Teraz mamy wielki problem, poniewaz po tym co sie stalo boimy sie ją wziasc do domu, bo tez mamy mlodszego syna, ktory jest po kolejnej operacji i boimy sie ze u nas moze tez zdarzyc sie taka sytuacja. Nie mamy pojecia dlaczego pies ugryzl tam dziecko, u nas gdy byla takiej sytuacji nie bylo. pies byl zle nastawiony do innych psow na spacerach i do naszego kota, ale jesli chodzi o ludzi to byla normalna, lagodna...ale teraz juz boimy sie wziasc ją na nowo. Dlatego bardzo prosze o podpowiedz co my mamy dalej zrobic w takiej sytuacji??? Prosze o pomoc i wyrozumialosc..wiem ze nasze decyzje nie byly odpowiedzialne i jesli kupuje sie psa to trzeba miec juz go do konca...ale czlowiek czasami nie ma wyboru i chce dla psa lepszego zycia niz my moglismy mu dac, a teraz w tej sytuacji kompletnie nie wiemy co robic. Bedę wdzieczna za pomoc. Przepraszam za błedy, ale piszę w pracy i nie mam za bardzo możłiwości się skupic. Na prawde chcemy dla Leny jak najlepiej, nie chcielibyśmy oddawać jej do schroniska... na pewno po tym wszystkim pies nie może być między dziecmi, ale z pewnością sa osoby, które mogłyby się nim zając. Prosimy o pomoc i radę!!!! [URL=http://fotoo.pl/show.php?img=438946_zdja-cie0019.jpg.html][IMG]http://fotoo.pl//out.php?t=438946_zdja-cie0019.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://fotoo.pl/show.php?img=438949_ssa40235.jpg.html][IMG]http://fotoo.pl//out.php?t=438949_ssa40235.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://fotoo.pl/show.php?img=438946_zdja-cie0019.jpg.html"] [/URL]
×
×
  • Create New...