Witam, jestem szczęśliwym posiadaczem 4 miesięcznej suczki Goldenki.
Miała robione badania na kości jakiś czas temu i wszystko wyszło w porządku. Piesek rozwija się super zdaniem weterynarza i behawiorysty.
Psiak odżywia się wedle zaleceń weterynarza jedząc jeszcze Royal Canin Golden Retriever Junior.
Jest jeden problem po dzisiejszym spacerze.
Mianowicie moja Goldenka chodzi dziennie po ok. 6-9 razy na spacery ok 20-35 minutowe za każdym razem. Dzisiaj jednak zabrałem ją na konkretniejszą przechadzkę i przez 1,5 godziny latała bez smyczy po ścieżkach rowerowych w lesie, po lesie i po łąkach. Wszystko przebiegało świetnie, piesek się cieszył szalał - pełna ekscytacja. Po powrocie do domu wyczyściłem jej mokre łapki zanim zrobiła pierwszy krok do mieszkania i zauważyłem, że niechętnie daje sobie przecierać opuszki - gdzie zawsze wycieranie było super frajdą bo można pogryźć przy okazji trochę ręcznik podczas małych pieszczot.
Po ok. 15 minutach pobytu w mieszkaniu pies zaczął słaniać się po podłodze, ciężko było jej wstawać, jak wstała to przeszła kilka metrów i siadała podszczekująć i intensywnie liżąc i podgryzając wszystkie 4 łapy. Trwa to już ok 30 minut i z narzekania i gryzienia łap zaczyna przysypiać ulegając zmęczeniu. Jednak co chwila podrywa się ze snu i zaczyna znowu lizać i gryźć łapki. Nie wiem co to może być. Opuszki nie są skaleczone bo sprawdzałem jednak są delikatni nabrzmiałe.
Escadka cierpi a mi się serce kraja - co robić ?