Może ktoś ma doświadczenie w temacie nowego psa w rodzinie. Jest żona, ja, suczka Kukunia 12 lat, kot Ignacy 11 lat i mała spanielka, Arwa, 8 tygodni. Ignacy jak to kot, z boku obserwuje, ma swoje miejsca, ogółem spoko. Kukuni świat się trochę zmienił, ( nie mniej jednak nie było opcji, by nie przygarnąć Arwy ), nic nie traci z naszej miłości, ale widzę jak nią telepie, gdy Arwa jest głaskana etc. Generalnie jest o mnie bardzo zazdrosna. Ale - co bardzo ciekawe - gdy pewnego dnia Ignacy zaczął podchodzić do Arwy, Kukunia skoczyła do niego i mu kłapła paszczą. Spokojnie, Arwie też wiele razy kłapła, aż uciekała z kwikiem. Karmię Kukunie w oddzielnym pomieszczeniu, bo Arwa by się jej dorywała do jedzenia, a wtedy konflikt murowany. Na codzień Kukunia Arwę ignoruje, no chyba że się jej czepia zbyt natarczywie, wtedy kłapnie paszczą. Każda Wasza uwaga będzie dla mnie cenna i z góry dziękuję za rady. Leszek.