Jump to content
Dogomania

Zwierzaczek71

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zwierzaczek71

  1. Zachęcam do podpisywania pod petycją [URL]https://www.facebook.com/events/426301637483908/427028340744571/?comment_id=427050910742314&notif_t=event_mall_reply[/URL] jak również popierania i propagowania szczytnej idei Przemka Cyrana [URL]https://www.facebook.com/events/512230395484512/[/URL]
  2. A może jeszcze jakiś konkret? Co w specyfiku powoduje,że znika problem? Bo, jak wiadomo przyczyn przypadłości może być bardzo wiele.Wśród nich wrodzone czynniki podrażniające oko i stymulujące nadmierną sekrecję łez. Mogą to być rzęsy skierowane wgłąb gałki ocznej (entropium) u chow – chow, shar pei, źle rosnące rzęsy, chociażby dwoma rzędami, jak często u shih tzu, lhasa apso, cocker spanieli, sheltie, pudli . Mogą też być to zbyt krótkie powieki ,częste u kotów. Oko nadmiernie łzawi też, gdy podrażnia je ciało obce w worku spojówkowym , przy stanach zapalanych powiek i spojówek, na tle alergicznym , zakaźnym, przy jaskrze. Krótko-czaszkowe psy , jak buldog, bokser miewają zbyt szeroką i słabo napiętą szparę powiekową, wówczas też mamy do czynienia z nadmiernym wypływaniem łez poza worek spojówkowy. Niedrożne kanaliki łzowe to kolejna przyczyna i często nie dająca się wyeliminować chirurgicznie. Sam zaś skład filmu łzowego i 'substancje w niej zawarte' mimo, że mogą się różnić nieco zależnie od właściwości osobniczych, stanu zdrowia i czynników zewnętrznych zawsze jest podobny. Łzy to złożona mieszanina, która dzięki zawartości tłuszczów i innych substancji, utrzymuje się na oku. Łzy zawierają w końcu lizozym- enzym rozkładający ściany komórkowe bakterii, co czyni je narzędzie immunologicznym organizmu. Który problem eliminuje, bądź którą 'substancję zawartą w łzach' neutralizuje Angels' Eyes? Jeden z moich psów jest biały i chciałabym znaleźć 'cudowny sposób' na problem rdzawych zacieków pod oczami, ale chciałabym znać mechanizm działania takiego preparatu. Zdaje się jednak , że w preparacie polecanym cuda czyni zawarty w nim antybiotyk. Nawet jeśli działa skutecnie nie wiem czy chcę swojemu psu miesiącami podawać antybiotyk...
  3. Nie podawaj karmy RC. Z wielu powodów. Porównaj skład formuły, którą podajesz kotu do karm wybieranych przez wieloletnich hodowców. [URL="http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_product_id=4518&virtuemart_category_id=65"] 1.[/URL] [URL="http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_product_id=3895&virtuemart_category_id=51"]2.[/URL] [URL="http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_product_id=4099&virtuemart_category_id=35"]3.[/URL] [URL="http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_product_id=3582&virtuemart_category_id=15"]4.[/URL] [URL="http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=category&virtuemart_category_id=291"]6.[/URL] [URL="http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_product_id=4102&virtuemart_category_id=129"]7.[/URL] [URL="http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_product_id=3575&virtuemart_category_id=129"]8.[/URL] Weź też pod uwagę, że karma Twojego kota wciąż konserwowana jest chemicznie.
  4. :) Świetne,naprawdę skutkuje? Próbowałeś?
  5. Powszechnie wiemy, bo słyszeliśmy, czytaliśmy o tym, że dorosły pies powinien być karmiony raz dziennie. Nie wszyscy się z tym zgadzamy, nie wszyscy się do tego stosujemy. Mało, kto ma świadomość skąd wzięła się taka teoria. Musimy wiedzieć, że sięga ona swoimi korzeniami do natury przodków psowatych i ma racjonalne wytłumaczenie. Jest mocno ugruntowana w behawiorze naszych psów.Dziko żyjące psy oraz ich kuzyni nie mają, jak wiadomo, stale dostępnej strawy. Wataha wilków upolowawszy ofiarę, bądź znalazłszy padlinę ucztuje do syta. Na takie ‘wielki żarcie’ natura odpowiednio uposażyła psowate.Ich prosty w budowie, jednokomorowy żołądek charakteryzuje się niezwykłą, jak na swoją prostotę, rozciągliwością. Pies trawi szybko. Sam proces trawienia zajmuje od 4h do 12h. Ta cecha okupiona jest stosunkowo krótką długością samego przewodu pokarmowego i mimo dużych posiłków większość czasu żołądek dzikich psów pozostaje niewypełniony.Psy dzikie doznając pierwszego w swoim życiu głodu natychmiast pozyskują instynkt najadania się na zapas. Nie wiadomo wszak, kiedy trafi się kolejna ofiara. Pomiędzy posiłkami, gdy żołądek nie jest wypełniony treścią kurczy się i bardzo mocno fałduje. Struktura powierzchni ścian przewodu pokarmowego jest dodatkowo strzępiasta za sprawą kosmków, które najliczniej występują w jelicie cienkim i zwiększają w ten sposób czterdziestokrotnie powierzchnię wchłaniania produktom odżywczym. Znajdujące się w ścianach żołądka komórki wydzielnicze i gruczoły wielokomórkowe produkują czynne w procesie trawienia sok żołądkowy i kwas solny. Uaktywniają się w momencie zetknięcia kosmków z treścią pokarmową. Niestety ze względu na pofałdowany charakter ścian żołądka, przy podaży niewielkich porcji nie do wszystkich gruczołów dotrze pożywienie i tym samym nie wszystkie zostaną aktywowane. Mamy, więc sytuację, w której procesy trawienie nie dopełniają się całkowicie. By zaistniała sytuacja, w której dochodzi do pełnego uaktywnienia procesów wydzielniczych i trawiennych żołądek psa powinien być odpowiednio wypełniony pożywieniem. Jeśli jednorazowo podana porcja pożywienia będzie większa, wówczas mamy do czynienia z pełną wydajnością żołądka. Nie jest naturalnie tak, że pies nie ma zdolności strawienia małej porcji. Oczywiście i taką strawi, ale efektywność procesu trawiennego zwiększa się przy podaniu dużej porcji. Dziko żyjące psy przy nadarzającej się okazji jedzą jednorazowo maksymalnie dużo, wypełniając swój żołądek optymalnie i tylko wówczas dochodzi do zaspokojenia głodu. W ten sposób docelowo, by być sytym potrzebują o 20-30% mniej pożywienia niż psy karmione często i małymi porcjami. Jak widzimy, jest to sytuacja dokładnie odwrotna od tej w dietetyce ludzi. Psów żołądek do idealnego jednorazowego wypełnienia potrzebuje 7-8% w stosunku do jego masy ciała. To naprawdę sporo. Kiedy weźmiemy pod uwagę dogi ważące 70kg musiałyby zjadać jednorazowo 4,9kg karmy. Na drodze ‘uczłowieczenia’ psa zaszły jednak różnice w ilości wydatkowanej, na co dzień energii i naukowcy określili, że dorosły pies potrzebuje do życia 2-3% żywności w stosunku do masy swego ciała. Zaobserwowano, że rozkładając całodzienną porcję pożywienia na wiele malutkich racji sprawiamy, że, mimo iż w żołądku trwają ciągłe procesy trawienia, to tak na prawdę pies nie jest w stanie nasycić uczucia głodu, jego żołądek nie jest w stanie odpowiednio dopasować się do małych ilości pokarmu, samo trawienie jest mniej skuteczne i tym samym pies chodzi cały czas głodny! I teraz możemy już sobie wytłumaczyć, dlaczego skutecznie ‘żebrzące’ psy sprawiają wrażenie wiecznie nienajedzonych. Czy wobec tego należytym byłoby karmić nasze psy nieregularnie i wielkimi porcjami? Są zwolennicy takiej teorii. Ale są i tacy, którzy twierdzą, że pies nie powinien jeść z miski, a karmę należy wysypywać na piach lub ziemię… Jednak zważywszy na dość sporą ludzką ingerencję w kształtowanie i ewolucyjne przystosowanie psów do całkiem nowych warunków życia większość żywieniowców opowiada się za najwyżej dwoma na dobę karmieniami psów dorosłych.
  6. Dziękuję bardzo.
  7. Miałam już nie reagować na ataki ze strony przedmówczyni, jednak dywagacje, które stały się kontynuacją wymiany postów sprowokowały mnie ponownie do wypowiedzi w temacie Szanowna Pani Cockermaniaczko, Proszę zdać sobie sprawę, że pomówienia powielane przez Panią na kolejnym portalu, jakoby Szymon był złodziejem zdjęć są absolutnym oszczerstwem i, proszę mi wierzyć, są wystarczające, by wytoczyć Pani sprawę za fałszywe oskarżenia zarówno w procesie cywilnym, jak i karnym. Po krótce o sprawie, dla osób jej nie znających. Na [URL="https://www.facebook.com/zwierzaczek.moonek"]profilu mojego sklepu na portalu FB [/URL]zamieściłam w albumie [URL="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.204487232962492.50816.100002036504217&type=3"]'Szymon...'[/URL] kilka zdjęć Szymona klientów, kilka zdjęć z jego szkoleń w najstarszej w Polsce, prestiżowej szkole groomerów Pani Ewy Grabowskiej oraz jedno zdjęcie, które, jak sądziłam, też jest jego, ale, jak się okazało Szymona nie było. Jak to się stało, że wśród zdjęć zgromadzonych w komputerze w folderze 'grooming' błędnie wskazałam jedno , jako przedstawiające pieska u Szymona? Nie wiem. Pomyłka, żadne drugie dno na Boga! [B] Mea culpa [/B]- natychmiast się przyznałam, kiedy tylko, w sposób zresztą bardzo niegrzeczny, uświadomiła mi o tym nienawidząca chłopaka Pani koleżanka, wrocławska groomerką z dużo mniejszym stażem niż on. Zareagowałam na tę wiadomość błyskawicznie wysyłając do właścicielki zdjęcia wiadomość z przeprosinami i wyjaśnieniami w jakich okolicznościach dopuściłam się błędu. Zdjęcie naturalnie wycofałam. Całą korespondencję oczywiście zarchiwizowałam, mając przeczucie, że mam do czynienia z osobami chcącymi za wszelką cenę pluć na konkurencję. Nie pomyliłam się. Dziś powtarzam, ale Szanowna Pani Cockermaniaczko już po raz ostatni: [B]W sprawę 'kradzieży' zdjęcia w żaden sposób nie zaangażowany był Szymon. Zdjęcie na mój profil FB wstawiłam ja. [/B] Sprawę wyjaśniłam, przeprosiłam za zwykłą ludzką pomyłkę, nie zaś za zbrodnię, której nikt się nie dopuścił. To tyle, co wydaje mi się niezbędne w kwestii wyjaśnień tu i teraz Bardzo Panią proszę o zaprzestanie naruszania dobra osobistego przez wystawianie fałszywych oskarżeń Szymonowi. W przeciwnym razie na zasadach przewidzianych w Kodeksie Prawa Cywilnego wytoczymy Pani sprawę z art 24 § 1 oraz z art. 212 § 1 Kodeksu Prawa Karnego. P.S.W Pani postach nadużywane jest słowo 'żałosne'. Charakterystyczne dla infantylnych pyskówek na forach. Zniżę się do tego poziomu, by spróbować Pani wytłumaczyć, że[B] żałosne[/B] jest, kiedy profesjonalista, jakim Pani na pewno jest, miast zajmować się merytorycznym doradztwem mniej znającym się na rzeczy, opluwa Pani młodszych kolegów po fachu i przedstawiając kompletny brak klasy wdaje się w utarczki na forum.
  8. Dziękuję:) Jestem ostatnia, by wykłócać się. Szanuję konkrety. Pana slawko konkrety również.
  9. Oczywiście, zgadzam się z Panem, że karma ma fatalną etykietę. Wielokrotnie wspominałam też, że wybierając tę z dwóch opcji, która klasyfikuje produkty do grup wyznaczonych przez FEDIAF producent strzela sobie w piętę. Ale nie musi korzystać z tej opcji. Jest szereg karm produkowanych w Europie, których producenci dobrowolnie nazwali każdy z użytych w produkcji składników, co nie pozostawia nam konieczności domyślania się. Proszę nie dopatrywać się w moich wypowiedziach krytyki stricte TropiDoga. Pozwalam sobie też zaznaczyć, że nigdy nie użyłam w temacie określenia 'śmieci'. Podkreślam w swoich wypowiedziach, że terminologia użyta w opisie POZWALA MI PRZYPUSZCZAĆ. Natomiast nie mam niestety podstaw, by uważać interesującą mnie formułę za dobrą. Pozostawiam już kwestie nazewnictwa karm mianem 'premium','super premium' itd., bo, jak zdaje się Pan wspomniał, rzeczywiście mamy tu dość dużą swobodę, by nie powiedzieć wolną amerykankę. Przedstawiciele handlowi Tropikala mają świadomość, że produkt dla psów jest słabo oceniany na rynku z powodu takiej,a nie innej listy składników. Co więcej, najczęściej ostatnio da się słyszeć z ich ust :"to się zmieni". I świetnie, wówczas być może będę miała czytelniejszy obraz składu i na pewno nie odrzucę karmy tylko dlatego, że TropiDog,czy dlatego, że polska. Na prawdę nie ma dla mnie znaczenia marka, a skład. Dlatego od dawna nie sprzedaję najlepiej sprzedawalnych karm w Polsce. Sięgam zaś po te, których sprzedanie poprzedza większy wysiłek, a za nimi nie idzie wsparcie marketingowe, nagradzanie za wyniki w sprzedaży i cała towarzysząca 'gadżetologia'. Jeśli TropiDog przedstawi skład, który w moich oczach będzie zachęcający, na pewno znajdzie się w mojej ofercie. Na dzień dzisiejszy takiego nie ma. [QUOTE][B]Są dziesiątki dodatków których nie trzeba umieszczać na opakowaniu. Karma dla psów i kotów jest żywnością wysoce przetworzoną.[/B][/QUOTE] Oczywiście. Poza tym dziś zakazany składnik, jutro zostanie wzbogacony o jeden komponent, otrzyma nową nazwę i znów będzie w produkcji. Niestety na to mały mamy wpływ. I niezmiennym jest fakt, że nawet najpiękniejszy skład nie uczyni żadnej z karm doskonałą, gdyż z założenia tak wysoce przetworzona żywność jest dla naszych zwierząt(jak i dla nas) źródłem wielu kłopotów. Czy nie będzie nietaktem, jeśli poproszę jednak (może w wiadomości prywatnej, jeśli nie chce Pan reklamować marek przy okazji wypowiedzi )o wskazanie karm, uznanych przez Pana- hodowcę psów ras dużych za godne uwagi,o których wspomniał w swoim poście? Kieruje mną jedynie chęć poszerzenia swoich horyzontów, gdyż, jak wspomniałam nie mam doświadczenia w tej materii. Moje psy są małe. Wszystkie pięć ważą razem 20 kilo, to dość w skromnie w zderzeniu z Pańskim jednym- kończąc pogodnie i pokojowo:)
  10. [QUOTE]Witam serdecznie . Będziemy ze stoiskiem na Międzynarodowych Targach w Poznaniu . Jeśli ktoś z Was planuje tam być to zapraszamy serdecznie :smile: . Targi są czynne od piątku : 09:00-18:00 do niedzieli ( 09:00-17:00 )[/QUOTE] Rozumiem, że chodzi o najbliższy weekend?Czy stoisko będzie miało nazwę Terra Animalis?
  11. [QUOTE]Zauważyłyście, że dobre bezzbożówki, jak np. TOTW nie mają (bądź na początku nie miały, zanim nie podziałał marketing) podziału na psy w różnym wieku[/QUOTE] Oczywiście. Orijen(koty), TOTW, Natural Balance, Ziwi Peak, Blue Wilderness. Któryś z importerów mówił mi, że często ten podział jest robiony na potrzeby marketingowe Europy.
  12. Zupełnie niepotrzebne są tu emocje, Panie slawko. Proszę mi wierzyć nie włożyłam w pisanie postu wielkich wysiłków. To dość częste moje zajęcie[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings].[/FONT][/FONT] W żadnym słowie nie planowałam Pana urazić i nie posunęłam się, jak sądzę, do tego. Jeśli jednak, to Pana przepraszam. Niepotrzebnie Pan drwi z psów ras małych, wszak 'MOJE PSY- MOJE HOBBY'. Ale urazy na bok, bo nie znoszę przepychanek na forach, absolutnie nie po to tu zaglądam. Ma Pan rację, że w ten sposób jest opisanych wiele składów karm, na co, ubolewam, pozwala właśnie unijne prawo. Jednak da się znaleźć wiele takich, które mają składy opisane szczegółowo, co pozwala nam na świadomy wybór, bo w TropiDogu tego komfortu nie mamy. Ja rozumiem też i szanuję Pana chęć propagowania produktów polskich, no , ale nie chcę popadać ze skrajności w skrajność i brać, co polskie bez odrobiny racjonalności. Niestety nie mamy za bardzo w czym wybierać na gruncie polskich karm dla psów. Nie mam żadnego doświadczenia w hodowli psów dużych i nie zamierzam doradzać Panu, jako takowe posiadającemu. Mogę , co jedynie podzielić się z Panem skromnymi, a uzyskanymi od spotykanych na wystawach hodowców ras dużych informacjami, że znakomita ich część karmi swoje psy posiłkami przygotowywanymi przez siebie i upatrują w tym lepsze rozwiązanie niż żywienie karmami, które są w zakresie ich możliwości finansowych, biorąc pod uwagę właśnie ilości potrzebne Państwu na wyżywienie psów dużych. Nie mam zapewne przeglądu wszystkich karm dostępnych na polskim rynku, ale z tych, które znam propozycją alternatywną może byłaby dla Pana karma [URL="http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_product_id=4031&virtuemart_category_id=214"]Markus-Mühle[/URL]. Proszę też przeanalizować propozycję bewitala i wziąć pod uwagę karmy [URL="http://www.belcandobewidog.pl/dorosle_psy"]Belcando[/URL](u dystrybutora –firma DORADO- uzyska Pan ceny preferencyjne dla hodowców). Kolejna karma , jak sądzę, godna, by Pan na nią spojrzał [URL="http://przyjacielpies.pl/pl/p/Agil-Adult-Large-Breed-20-kg-kurier-gratis/89"]Agil Adult Large Breed[/URL]. Jeśli w swojej pracy na co dzień spotkam się z formułą ciekawą, w cenie zbliżonej do tej, którą bierze Pan pod uwagę chętnie się podzielę informacją. Jeśli Pan zechce, bo nie chcę być nadgorliwa. Oceni Pan sam, nie śmiem wpływać na Pańską opinię. 'Jak świat światem żaden sprzedawca nigdy nie kierował się interesem kupującego.' - Proszę nie generalizować. Bywa to krzywdzące i niesprawiedliwe.
  13. Drogi slawko, Nie mam najmniejszej wątpliwości, że Twoje psy spożywając ww karmę mają się dobrze po pół roku. Ale śmiem przypuszczać, że nie będzie tak zawsze, gdyż, jak wiadomo na choroby pracuje się latami. Ja nie życzę tego oczywiście Twoim psom, wprost przeciwnie: niech się mają dobrze latami, choćby na Tropi Dogu. Swoim psom natomiast nie podam tej karmy i moim klientom będę jej odradzała. Dlaczego? Ponieważ każdy jej składnik stanowi dla mnie niewiadomą. Niestety w świetle prawa unijnego.Formuła dla moich psów, czyli dla ras małych- składnik nr.1: [B]P[/B]r[B]odukty pochodzenia roślinnego-[/B](wolałabym,by najwięcej w karmie dla mojego psa było produktów zwierzęcych, ale pomijam ten fakt, że psy to mięsożercy, bo niektórzy nie widzą różnicy między potrzebami żywieniowymi psa i kury)w,g FEDIAF :[I] pochodne otrzymane w wyniku przetwarzania produktów roślinnych w szczególności: zbóż, warzyw, roślin strączkowych i nasion roślin oleistych;[/I] Nawet jeśli w TropiDog mamy podane , jaki są użyte do produkcji karmy rośliny , to jednak zwrot poprzedzający wymienianie ich 'w tym' daje producentowi rezerwę, zaś nam zagadkę nie do odgadnięcia ,co rzeczywiście jest w karmie. Ponadto nie mamy pojęcia jakie części roślin zostały użyte w produkcji , gdyż dopuszczalne są wcześniejsze obróbki zbóż , warzyw, owoców. Mamy zatem prawo przypuszczać, że w karmie jest pełnoziarnisty(a więc wartościowy) ryz, proso. Mamy jednak też prawo sądzić, że są w niej produkty odpadowe przemysłów piekarniczego(otręby, łuski), kosmetycznego (łupiny orzechów), cukierniczego (gluten kukurydziany, pszenny),przetwórczego (wytłoki), a tego ja chciałabym uniknąć w diecie moich psów. [B]Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego [/B] w/g FEDIAF-[I]wszystkie mięsiste części ubitych, lądowych zwierząt stałocieplnych, świeże, bądź poddane procesom przetwórczym. Również wszystkie pochodne uzyskane z przetwarzania tuszy; [/I]Czyli wszystko. Może być to oczywiście mięso, ale moją być też skóry. I oczywiście prawdą jest, że pies nie musi jadać polędwicy. Jednak,kiedy białko pochodzi z mięśni mamy pewność, że jego przyswajalność sięga 90+%. Nie umiemy zaś określić tej wartości z produktu mięsnego w zasadzie nieokreślonego, z którym may tu do czynienia. Dodatkowo składniki pochodzące tu z półtuszy zostały poddane wcześniej nieznanym nam procesom przetwórczym[I]. [/I]Mamy zatem prawo przypuszczać, że do karmy dodane zostało mięso, ale mamy też prawo myśleć, że znajdują się w niej skwarki pozostałe po wytapianiu tłuszczu. Powinniśmy też pamiętać, że nomenklatura prawa unijnego daje producentowi do wyboru alternatywną możliwość nazewnictwa, w której może on dobrowolnie wymienićz nazwy każdy komponent składu w kolejności od największego udziałowca do najmniejszego. Przychodzi mi na myśl, że gdyby producent TropiDog miał się czym pochwalić , nie wrzucałby składników karmy do 'wora' z nazwą mięso i produkty pochodne. To co napisałam dotyczy każdego kolejnego składnika TropiDog[B]: Ryby i produkty pochodzenia rybnego[/B]-FEDIAF-ryby lub części ryb, świeże, bądź poddane procesom przetwórczym; [B]Oleje i tłuszcze[/B]-FEDIAF- wszystkie tłuszcze i oleje pochodzenia zwierzęcego i roślinnego;Nie mamy dodatkowo informacji, że nie są konserwowane chemicznie! [B]Zboża[/B][B]-[/B]FEDIAF - wszystkie rodzaje zbóż - świeże, bądź poddane procesom przetwórczym oraz wszelkiego typu produkty wykonane z ziaren zbóż; [B]Jaja i produkty pochodzenia jajecznego [/B]FEDIAF - wszystkie produkty uzyskane z jaj, świeże, bądź poddane procesom przetwórczym; [B]Mięczaki i skorupiaki [/B]-FEDIAF- wszystkie rodzaje mięczaków i skorupiaków świeżych, bądź poddane procesom przetwórczym oraz wszelkiego typu produkty z nich wykonane [B]Roślinne ekstrakty białkowe-[/B]Zupełnie zbędne psu, wręcz szkodliwe Ponadto wszystkie wymienione w składzie witaminy i minerały dodane zostały, jako premiksy, czyli syntetyczne witaminy stworzone w laboratoriach. Oczywiście nie jest to zbrodnia, ale wolę witaminy pochodzenia naturalnego, które w skladzie wymienione są wzraz ze źródłem pochodzenia np: [I] suszone pomidory(źródło likopenu, wit. E),suszone jaja(źródło lecytyny), całe nasiona lnu (źródło kwasów tłuszczowych omega-3), hydrolizat wątroby kurczaka(źródło wit.A), olej ze śledzi(źródło DHA), wyciąg z drożdży (źródło mannanooligosacharydów), wyciąg z cykorii (źródło fruktooligosacharydów, naturalny prebiotyk), skorupka krewetki i kraba (źródło glukozaminy), nowozelandzkie zielone małże (źródło glikozaminoglikanu GAG), strzykwa (źródło chondroityny), wyciąg z rośliny Yucca Schidigera, suszone algi(żródło miedzi, cynku, fosforu oraz witamin B12, A, C, E, K), aksamitka wzniesiona(źródło luteiny)wyciąg z suszonej zielonej herbaty(źródło antyoksydantów) , suszona mięta ogrodowa, suszona pietruszka(flawonoidy), lucernawit. K), wyciąg z imbiru, szpinak(wit.c , żelazo) W moich oczach dyskwalifikuje też TropiDog użycie witK3 i przeciwutleniaczy chemicznych. [/I] P.S Lubię 'upierdliwych' klientów. Zapraszam do sklepu we Wrocławiu:)
  14. [quote name='Aysel']Może chodzi o to, że dla psów pracujących znacznie lepsze jest dobrej jakości białko i tłuszcze, a mniej węglowodany ? :) Ja gdzieś nawet miałam źródło, że psy znacznie lepiej pobierają energię z tłuszczów niż węglowodanów, tylko gdzie to było.. ;][/QUOTE] Udomowiając psy i koty ograniczyliśmy w ich diecie pokarmy zwierzęce na rzecz pokarmów roślinnych. Przemysł karm suchych przyniósł bezprecedensowe upowszechnienie się zboża i skrobi oraz dodatkowo rozwój technologii umożliwił coraz większe przetwarzanie węglowodanów., Spowodowało to w ostatnich latach epidemię otyłości u naszych zwierząt. Żywność uboższa w tłuszcz stała się bogatsza w węglowodany , a nasze psy/ koty zaczęły więcej jeść. W odpowiedzi na problem ‘zatroskane’ korporacje wyspecjalizowały się w opracowywaniu karm Light. . W oczach właścicieli zwierząt do miana karmy light produkt predysponuje obniżenie zawartości tłuszczów. Argument ten przekonuje nas tym bardziej, gdy na opakowaniu jest informacja, że dzięki redukcji tłuszczu w karmie obniżono poziom kalorii. Oczywiście to najłatwiejszy zabieg, by obniżyć energetyczność karmy ponieważ kaloryczność tłuszczów jest najwyższa. 1gbiałka - 4kalorie 1g węglowodanów - 4kalorie 1g tłuszczu - 9kalorii Każda karma składa się z pięciu grup składników odżywczych: [LIST] [*]Białko [*]Tłuszcze [*]Węglowodany [*]Woda [*]Witaminy i minerały [/LIST] Kiedy jednego składnika odejmiemy nieco, innego musimy dać więcej. Jeśli nie będzie to białko(a nie jest ze względów głównie ekonomicznych, tudzież z powodu pomstującego w naszej świadomości mitu o przebiałczeniu) muszą to być węglowodany. Woda w suchych karmach nie przekracza 10% , czego wymaga granulowana faktura pokarmu. Taka karma ma owszem niższą wartość energetyczną , ale czy naprawdę odchudza? Nic podobnego. Dzieje się dokładnie odwrotnie. Dlaczego? [B]Ponieważ najważniejszym regulatorem metabolizmu tłuszczów jest insulina. [/B] Węglowodany oddziałują na insulinę powodując jej uwalnianie do krwi. Insulina ‘puka do drzwi każdej komórki’ i otwierają się one na przyjęcie energii. Chronicznie podwyższony poziom insuliny wywołuje z czasem insulinooporność. W stanie tym, ‘drzwi komórek nie otwierają się’, ponieważ nie słyszą już pukania . Energia zamiast do komórek trafia do wątroby. Powoduje otłuszczenie wątroby. Pozostałe porcje niespożytej przez insulinoodporne komórki energii tworzą tkankę tłuszczową. Komórki zaś wciąż pozostają bez energii. Temu deficytowi na poziomie komórkowym naturalnie towarzyszy stan głodu. Wzrasta apetyt i obniża się aktywność fizyczną, jako mechanizmy kompensacyjne dla pozyskania i zachowania energii w tkankach. Spożycie wysokowęglowodanowej żywności o obniżonej kaloryczności powoduje, że apetyt ‘rośnie w miarę jedzenia’, natomiast spowalnia się metabolizm. Zgromadzone w wątrobie i tkance tłuszczowej zapasy energii mogą uwolnić się do krwi jako ciała ketonowe, ale nigdy nie uwolnią się przy diecie bogatej w węglowodany. Dzieje się tak dlatego, że sygnałem do uwolnienie ciał ketonowych jest niski poziom insuliny. Wówczas dochodzi do naturalnego, fizjologicznego stanu ketozy, czyli sytuacji , gdy stężenie ciał ketonowych we krwi jest większe niż stężenie glukozy. Ciała ketonowe stają się wtedy preferowanym źródłem energii i dostarczają 75% jej całkowitej ilości.
  15. Ooo, to już zelżała widzę. We wrześniu,kiedy na wystawie we Wrocławiu zobaczyłam karmę pierwszy raz przedstawiciel handlowy podawał wyższą cenę...chociaż biorąc pod uwagę to, że producent do każdego worka dodawał sklepom darmowo karton saszetek płatków dla ryb o wartości sprzedażowej ok. 80zł, to rzeczywiście można uzyskać taką cenę.
  16. Ależ oczywiście, podpisuję się pod tym wszystkimi 'łapami', choć sama nie barfuję, pewnie z lenistwa. Jednak moje psy dostają sporo surowizny,mimo, że są mniejsze od kotów. Często moi klienci, którym mówię o surowym mięsie zadziwieni pytają : 'ale yorkom też?'. Mięso surpowe dla psa kojarzą raczej z wilczurem ,czy bokserem, z dużymi rasami w ogóle. Jakby yorki czy chiuaua były innym gatunkiem. Często też będąc od lat na orijenie ,czy applawsie po sterylizacji przychodzą i mówią :Pani Małgosiu, teraz to jakąś lekkostrawną karmę nam potrzeba, bo jest po zabiegu, może jakąś mniej mięsną...'. W odpowiedzi powtarzam zawsze 'TO CO JEST NAJLŻEJ STRAWNE DLA PSA I KOTA TO MIĘSO'. Jak długo pomstować będą, na nieszczęście naszych mięsożerców, mity o tym, że mięso surowe może zaszkodzić, że zrobi z psa dziką bestię, która na pewno będzie później zjadała dzieci(czyt.gryzła ludzi) itp, itd...
  17. Rzeczywiście. I ja uważam karmę za fatalną. Etykieta mówi nam: [I] Mieszanka paszowa pełnoporcjowa super premium dla dorosłych psów małych ras.[/I] [I]Skład: PRODUKTY POCHODZENIA ROŚLINNEGO (w tym ryż 24%) siemię lniane , pulpa buraczana , włókno celulozowe, aksamitka wzniesiona , ekstrakt z juki Schidigera ), mięso i PRODUKTY POCHODZENIA ZWIERZĘCEGO (w tym mączka z jagnięciny 14%, hydrolizat drobiowy 2%, naturalne źródło chondroityny), ryby i PRODUKTY RYBNE (w tym mączka z łososia 14%), OLEJE I TŁUSZCZE (w tym olej z łososia 12%), ROŚLINNE EKSTRAKTY BIAŁKOWE, ZBOŻA, glony (Ascophyllum nodosum 2,5%, Spirulina platensis 2,5%), jaja I PRODUKTY Z JAJ 3%, mięczaki i skorupiaki (naturalne źródło glukozaminy), drożdże (w tym Beta-1,3/1,6-Glukan 1 000 mg/kg, mannanooligosacharydy 0,4%), MATERIAŁY PASZOWE POCHODZENIA MINERALNEGO (W TYM HEKSAMETAFOSFORAN SODU 0,3%). Dodatki: WITAMINY, PROWITAMINY I CHEMICZNIE DOBRZE ZDEFINIOWANE SUBSTANCJE O PODOBNYM DZIAŁANIU: wit. A 18 000 j.m./kg, wit. D3 800 j.m./kg, wit. E 600 mg/kg, wit. C 100 mg/kg, wit. B1 4,5 mg/kg, wit. B2 18 mg/kg, wit. B6 9 mg/kg, wit. B12 30 mcg/kg, wit. K3 1 mg/kg, L-karnityna 250 mg/kg. Mieszanki pierwiastków śladowych: E1 żelazo 150 mg/kg, E6 cynk 120 mg/kg, E5 mangan 38 mg/kg, E4 miedź 14 mg/kg, E2 jod 0,9 mg/kg, E3 kobalt 0,7 mg/kg, E8 selen 0,2 mg/kg. Tauryna[/I](sztuczna oczywiście- od kiedy tauryna jest minerałem, a nie aminokwasem?) [I]1 000 mg/kg. PRZECIWUTLENIACZE. [/I] WIELKIMI LITERAMI wyróżniłam składniki, które nie powinny znaleźć w karmie. Wszystkie witaminy i minerały wymienione na etykiecie są syntetyczne i zostały dodane jako premiksy. Występuje tu zatem WitK3,nieprzebadana wcale,jako stale stosowana u zwierząt (u ludzie wiadomo,że wywołuje zaburzenia krzepnięcia). Co zatem czyni TropiDoga karmą z półki SUPER PREMIUM? Pewnie jedynie cena...
  18. Mam takie samo prawo do wypowiedzi, jak każdy. Nie tylko ja w temacie polecam. Niektórzy nawet faktycznie swoje usługi, i nie ma wtym nic złego. Ja akurat nie do końca swoje. Ale janieatakuję, ja zostałam zaatakowana, więc odpieram atak. Stąd maje posty, żaden wciąż nie atakujący.
  19. Wobec tego jeszcze raz polecam Szymona wszystkim Państwu,którzy , jak setki jego klientów, chcą być obsłużeni mile, niedrogo i pragną by ich piesek wyszedł od fryzjera piękny,odmieniony, niezestresowany, i by fryzjer wykonał psu fryzurę taką, jaka podoba się właścicielowi, jaką on sobie życzy, a w razie potrzeby, jaka zostanie przez sędziów [U]nie zwracajacych uwagi na grooming [/U]nagrodzona wraz z 'drugim końcem smyczy' pierwszą lokatą na międzynarodowych wystawach.:multi:
  20. Biegunka, jako objaw nietolerancji pokarmowej może w zasadzie być wywołana różnymi składnikami. Jednak najpowszechniej mówi się o biegunce, jako o następstwie nadmiernej fermentacji w układzie pokarmowym. Fermentacja,jak wiadomo, powstaje na podłożu cukrów(wino), a więc u psa nadmiar niosących węglowodany zbóż daje świetne warunki , by zachodziły takie procesy. Pies, jako organizm posiadający ograniczoną zdolność trawienia węglowodanów nie został wyposażony przez naturę w bogatą florę bakteryjną. Ale i po co, skoro mięsa zawiera 0% węglowodanów. A i pH kwasów w jelitach psa wynosi 1(u człowieka 5). Mało które szczepy bakterii mają zdolność przetrwania w takim środowisku. Tak silne kwasy rekompensują psu brak zdolności przeżuwania np kości, ale nie włókna, które może być trawione jedynie przy udziale bakterii.
  21. No tak, to szczegół wobec tego, wręcz przypadek:evil_lol: Sędziowie się nie znają zapewne, inaczej niż znawcy oceniający pracę na podstawie zdjęć:evil_lol:
  22. Zapewne dlatego i grzywacze, które szykował na wystawę i hawańczyki i waimar wygrywały konkurencję:)
  23. Fajnie byłoby, gdybyś choć raz przekonała się o jego pracy osobiście, były by wówczas podstawy do tego by go oceniać. Nie korzystałaś z jego usług nigdy niestety. Skąd więc tyle złości w stosunku do jego pracy? Najłatwiej krytykować poza oczami, ale nie jest to najlepszy sposób niszczenia konkurencji. Szymon jest na rynku wrocławskim dwa lata i nie słabnie jego popularność. Pewnie , gdyby partaczył robotę nie miałby dziś tylu klientów.
  24. To jest zrozumiałe, że Royal tak pisze. Jest jednak przepaść między karmą RC, a Orijen. W karmach suplementowanych witaminami, aminokwasami i minerałami syntetycznymi producent 'dosypuje' brakujących w składnikach(głównie pochodzenia roślinnego) chociażby aminokwasów. Odpowiednio do potrzeb danego wieku. W karmach, jak Orijen, w których aminokwasy pochodzą z mięsa nie jest konieczna suplementacja, ponieważ, jak w naturze i osobnik dorosły i szczenie żywią się tą samą ofiarą.
  25. Ani mi w głowie żarty :)
×
×
  • Create New...