Simone jak bym Ci pokazała mojego cavaliera po spacerze to wierz mi ,że żadna starsza, dystyngowana pani nie chciałaby się do niego przyznać :) Istotnie wygląd mają arystokratyczny,ale nie są to absolutnie psy tylko na kanapę i kolanka.Dla mojego największą frajdą są wyjścia na łąkę ,czy pola i wyszukiwanie mysich nor :)) Nie istnieje żadna pogoda ,oprócz upału ,żeby odmówił spaceru.Im większy wiatr tym lepiej :))Mróz ...nie ma problemu:))I jako ,że mieszkamy nad zatoka to najlepiej 365 dni w roku trzeba wejść do wody ,choćby zamoczyć łapy :))Chodzimy amatorsko na agility ,tropienie... .Dostosuje się do każdej sytuacji .W tygodniu zadowala się dwoma spacerami po okolicznych uliczkach ,żeby zaznaczyć swoje miejsca na" dzielni" .W weekend dłuższe wyjścia poza miasto.Jeśli z powodu na przykład naszej choroby ,wyjścia są krótsze nie ma żadnego problemu.
Może mój to taki egzemplarz mało" arystokratyczny" :)),ale do łóżka od jesieni do wiosny zawsze się wciśnie :))