Pępiak u mnie się sprawdził. Nie jest tani, ale skuteczny, robi badania, których w Polsce nikt nie wykonuje - wysyłają krew do Niemiec (sprawdzałam wszędzie), po jednym z zabiegów chirurgicznych czuwał przy Zuzi osobiście całą noc (bo było ryzyko krwotoku), mnie nie naciągał (sprawdzałam z cenami u innych). Nie jest tani, ale za jakość się płaci. W Poznaniu nikt nie potrafił mi pomóc, "objazdowy" słynny kardiolog z Warszawy też nie, a na te próby wydałam więcej niż u Pępiaka. Ma duże sukcesy w leczeniu nowotworów - rozmawialiśmy o tym. Zuza była w kiepskim stanie - przeżyła spotkanie ze żmiją!!!! Ważne jest, żeby trafić do Pępiaka, a nie jego pracowników. Teraz Zuzia nie jeździ, bo jest za stara na takie podróże, a wyniki sa konsultowane telefonicznie GRATIS.
Ale nie o tym chciałam pisać.
Próbuję namówić znajoma, która straciła swojego 8 letniego "dożka", na wzięcie SAMa. Mówi, że na razie za wcześnie, ale będę pracować. Jak inaczej można pomóc?
Niepokoi mnie ogłoszenie z allegro, szczeniaki do wydania i martwię się co będzie z nimi, jak nie znajdą właścicieli - [URL]http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=2789077457&ars_source=ars&ars_socket_id=7&ars_rule_id=102[/URL]
I jeszcze jeden przykry przypadek - 9 letni dog mieszkający w stajni u bardzo dobrej osoby, która opiekuje się wieloma psami znajdkami (konie takie też ma), ale dog niestety nie może się pogodzić z całą resztą i jet zamknięty w stajni, wychodzi tylko na spacery. Historia psa bardzo smutna - pan w więzieniu i pies de facto też w więzieniu :-((( Nie mam pomysłu jak pomóc, może podpowiecie!!