Miałam parę pokoleń czarnych, pokręconych;) pudlic. Strzygłam zawodowo, praktykowałam w chodowlach, wystarczy? Wiem, że np. przed wystawą "zrobienie" dużego pudla na bóstwo to ok.6h pracy. W odróżnieniu od innych ras, praca z pudlem to przyjemność:lol:. Rodzina jest za, czekamy na czarne szczęście.
[quote name='Basia Z.']No ja się ciągle waham. Waha sie też moja koleżanka, która jakiś czas temu adoptowała pudla Mambo - u niej też sunia miałaby super. Dzisiaj zagadałam do rodziców i o dziwo nie zaczęłi wrzeszczeć a nawet okazali troche zainteresowania o zabarwieniu lekko życzliwym to już coś ale to jeszcze nie jest zgoda ...
Kad czy jesteś świadoma jak kosztowna i pracochłonna jest pielęgnacja takiego psa ? Nie byłoby fajnie gdyby sunia trafiła do kogoś kto później powie "bo ona nie lubi się czesać"[/QUOTE]