No chyba nie będziesz mojemu poplecznikowi ucinała Życia;)
Co do praktyki - miałem w swoim życiu Kaukaza jak byłem dzieckiem (13-14 lat) i nie było problemu by rano wstać przed szkołą o 6 wyjść z psem, sprzątać po nim dawać mu jeść. Jestem odpowiedzialny za to co w życiu biorę na siebie. I każdą decyzję biorę na chłodno nie ma tu mowy o zachciankach. Wszystko zawsze sobie przemyślę - koszty,obowiązki, rezygnację z innych rzecz na rzecz czegoś ważniejszego.
Nie jestem jedną z tych osób która - "chce psa to se go wezmę i jakoś to będzie" wiem że pies wymaga tyle samo uwagi co dziecko.
Ale za x czasu zaowocuje to cudownym psem który będzie naszym najlepszym przyjacielem.
W życiu nie ma nic za darmo ale w wszystko co inwestujesz to owocuje w przyszłości.