Witam.
Mój pies max kundelek 10 letni ważący około 20kg ma przesięk do jamy brzusznej, jak ja to mówię brzuch jak bęben. Lekarz stwierdził że to niewydolnośc serca. Pies miał robione prześwietlenie klatki piersiowej miał robione usg ekg miał też operację usunięcia igły z wątroby którą gdzieś zjadł i która z żołądka przebiła się do wątroby(nie było jednak nawet stanu zapalnego tam gdzie była igła tak więc to na pewno nie przyczyna). Pies dostaje leki takie jak spironon, enarenal, digoxin, furosemid, i teraz doszedł jeszcze jakiś na serce ale nie pamiętam a nie ma mnie w domu żebym sprawdził. Leki nawet działały czasem miał troszkę wiekszy brzuch czasem bardzo miękki ale teraz mu się pogorszyło do tego stopnia że aż się nie da ani trochę wcisnąć. Miał robioną punkcję i woda była sciągana jednak problem wraca. Wet powiedział że jeśli woda nie bedzie mu schodziła to do uśpienia :( . Pies gdy wody ma bardzo dużo dużo śpi męczy się itp ale gdzy tej wody nie ma aż tak dużo zachowuje się jak zdrowy pies.
Wet powiedział żę wszystkie możliwości są juz wyczerpane, czy naprawdę już nic nie da się zrbić? Dlaczego leki przestają działać ? Może coś jest przeoczone ? Przy osłuchiwaniu serce bije równo ostatnio było robione ekg jak miał dużo wody to też było ok jedynie słabszy rozkurcz na co wet powiedział że to dlatego że go woda uciska. Ja nie jestem lekarzem ale skoro serce bije równo itd to dlaczego wet mówi że jest ono bardzo słabe i dlatego ten przesięk ?
Płyn był badany nie ma odczynu zapalnego było w nim białko reszty nie pamiętam bo badania płynu były robione kilka mc temu.
I skoro serce jest słabe to dlaczego mial takie dni czasu że nie miał prawie w ogóle wody?
Przepraszam za moją nieskładnie, jeśli możecie podpowiedzcie, może da się jeszcze jakieś inne leki wprowadzić może coś wybadac ? Może jeszcze by troszkę pożył
Pozdrawiam Paweł