Bardzo proszę o pomoc! Zaczęło się niespodziewanie od mojego powrotu z dłuższego wyjazdu. Początkowo stawiałam na problemy z kręgosłupem - piesek podwijał łapki, i ogonek, pokładał uszy jakby coś go bolało. Takie ataki pojawiały sie przez pierwsze trzy dni po 4, ..5 razy dziennie. Pani wet wyeliminowała problemy z kręgosłupem, sugerując delikatne padaczkowe. Po czterech dniach wyciszania i opieki nad pieskiem ataki ustały, zaczęły sie natomiast problemy z poruszaniem się - Gustaw chwieje się na łapkach (szczególnie tylnych), porusza na boki głową, ma problemy z utrzymaniem równowagi, generalnie jest bardzo pokraczny i niezborny. Miałam wrażenie, że i te objawy słabły, do wczoraj kiedy po podaniu EKTOPARU (Gustaw ze swojego pobytu na wsi przywiózł pchełkę) wszytko znów powróciło. Oczywiście nie wiem, czy może to mieć jakikolwiek związek, ale wspomnieć i o tym.
Samopoczucie i apetyt mu dopisują, co robić? Badania krwi, ktore miały pomóc w odnalezieniu ewentualnej przyczyny padaczki wyszły dobrze jedynie ALAT dość mocno powyżej normy.
Z informacji, które mogą pomóc w diagnozie:
piesek ma 3 lata,
jest chorowity:
- 2 razy przeżył wstrząsy anafilaktyczne(szczepionka i użądlenie pszczoły), które osłabiły wątrobę
- jest uczuleniowcem
- często zdarza mu się wymiotować po zjedzeniu czegokolwiek innego niż sucha karma
- w czasie mojej nieobecności tuż przed wystąpieniem opisywanych objawów, był na 'ścisłej wiejskiej diecie mięsnej', która o dziwo tam mu wyjątkowo służyła.
[B]Proszę wybaczyć, że piszę o wszystkim, ale nie chciałabym pominąć żadnego tropu.
Będę wdzięczna za każdą sugestię i pomoc!!![/B]