Jump to content
Dogomania

tacjana

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

tacjana's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='GAJOS']Jak rozumiem pies jest cały czas w domu? Nie załatwia się w domu???? (ważne) == KILKA PYTAŃ == 1. Czy pies kiedykolwiek wyłożył się przy Tobie do góry jajcami - położył się na karku? 2. Jak wygląda rytuał karmienia? Co , ile , ilość posiłku w ciągu dnia. 3. Czy pies jest dokarmiany , gdy jesz np. kanapkę?[/QUOTE] Pies dopóki nie trafił do nas, to mieszkał w domu z ogrodem (nocował w domu). Później była właścicielka przeprowadziła się na malutkie mieszkanie, pies powędrował do teściów, gdzie mieszkał w budzie. U nas jest trzymany w kojcu (ciężko nazwać to kojcem, bo ma wydzielony spory kawał naszego podwórka) ale śpi w pomieszczeniu gospodarczym, bo baliśmy się, żeby w nocy jakoś nam nie zwiał. No i tak już zostało - w dzień w kojcu (chociaż większą część dnia ze mną na podwórku ćwiczy + spacery). Także tam w zasadzie tylko odpoczywa i je. 1. Tak zdarzyło mu się, ostatnio wczoraj. 2. U poprzedniej właścicielki jadł tylko suchą karmę, u nas mu gotujemy makaron bądź kaszę z mięsem i póki co przyzwyczajamy go powoli do zmiany diety. Posiłki ma o stałych porach tzn. o 11:00 i o 18:00, zawsze po ćwiczeniach i spacerze. Jeśli chodzi o ilość to ciężko mi napisać ile tego dokładnie jest, ale wiemy już ile pies jest w stanie zjeść i dostaje tyle, żeby zjadł wszystko i nie zostawało. 3. Nie jest, bo nie jem w jego towarzystwie. Jedynie jeśli ćwiczymy to dostaje jakiś smakołyk, ale nie jest tego za dużo. [B]Beatrx[/B] Czyli póki co nie mam z nim w ogóle na spacery chodzić? W pierwszym tygodniu pies na moją komendę przybiegał, siadał obok, zapinałam go i szliśmy. Bo na smyczy chodzi bardzo ładnie (nie ciągnie, nie szarpie, ignoruje inne psy czy ludzi). Ale od tego tygodnia pies zaczął szarpać smycz i się przeciągać. Dopiero wczoraj udało mi się z nim zrobić więcej kroków, jak tylko znaleźliśmy się na ulicy od razu zapomniał o szaleństwach i szedł spokojnie... Najgorzej sam moment ruszenia na spacer (bo w czasie zapinania już był spokojny - ćwiczyliśmy to na prawdę wiele razy, zanim przestał się ekscytować).
  2. Dziękuję za odpowiedź. Tak, to samiec i póki co nie jest wykastrowany. Pytałam w zeszłym tygodniu naszą panią weterynarz co sądzi o wykastrowaniu go i odradzała tak wczesny zabieg, bo pies jeszcze nas nie zna i pewnie nie zdobyliśmy jeszcze jego zaufania. Według niej zabieg ten powinniśmy przeprowadzić (jeśli oczywiście chcemy) dopiero za kilka miesięcy. A to co udało mi się zauważyć dzisiaj - pies po wyjściu na podwórko zachowuje się jak nakręcony (ale to raczej normalne). Początkowo biegał jak w jakimś szale ze swoją piłką, biega wte i wewte, gryzie itd. Później podszedł do miejsca, gdzie zawsze wisi smycz i zaczął ją ciągnąć. Nigdy tak nie robił. Oczywiście na jakiekolwiek "nie wolno" nie reagował. Próbowałam odwrócić jego uwagę patykami, ale pobiegł za patykiem po czym wracał z nim do smyczy i nadal ją ciągnął. Czy to jest jego "stary" nawyk z poprzedniego domu? Nie szarpałam się z nim, żeby go bardziej nie pobudzać, dopiero gdy puścił dałam smycz tam, żeby nie była w jego zasięgu (niestety i tak wygląda już jak po wojnie). Niestety nadal każe moja próba podpięcia go do smyczy kiedy pies był już spokojny kończyła się tym samym - gryzieniem i szarpaniem. Zauważyłam, że smycz działa na niego strasznie pobudzająco - wystarczy ją chwycić lub wziąć do ręki, od razu staje się nakręcony. Już nie wiem, czy to przez mój błąd pies tak się zachowuje (być może nieświadomie podpinałam go wtedy, gdy jeszcze był podekscytowany), czy to po prostu stary nawyk, który teraz dopiero się ujawnił. Bez haltera chyba się nie obejdzie. I specjalistycznej pomocy też na pewno nie. Dziś skoczył na mnie tylko raz i napieranie na niego pomogło - sam się wycofał i już więcej tego nie robił. Ps. Jak pies zauważył, że podchodzę do niego ze smyczą i kagańcem to najpierw leżał spokojnie, ale w pewnym momencie zerwał się, podbiegł i ugryzł mnie w rękę, w której go trzymałam. Jak dać mu do zrozumienia, że nie wolno gryźć (póki nie mamy haltera)? Mam wrażenie, że cała nasza tamta tygodniowa nauka poszła na marne i wróciliśmy do puntu wyjścia.
  3. Witam, od tygodnia jesteśmy posiadaczami 13-miesięcznego owczarka niemieckiego. Poprzedni właściciele chyba nie do końca radzili sobie z jego charakterkiem, więc od pierwszego dnia zaczęłam z nim pracować nad najbardziej niepożądanym zachowaniem - gryzieniem rąk. Cały tydzień pies zachowywał się wzorowo. Poświęcałam mu kilka godzin dziennie, które wykorzystywaliśmy na zabawę, naukę, spacery i przyjemności. Nauczył się kilku podstawowych komend: "do mnie", "siad", "leżeć" (nie znał tych komend w ogóle). Praktycznie już nie gryzł, kiedy tylko wyczułam jego zamiary od razu mówiłam "nie wolno" i pies reagował. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, nie ciągnie, nie wyrywa się, nie szczeka na ludzi idących czy na rowerach ani na inne psy. Dzisiaj jednak chyba coś w niego wstąpiło. Podczas zabawy piłką nagle tracił nią zainteresowanie, wskakiwał na mnie i próbował kopulować, gryzł rękę, a przy próbie wyjścia na spacer gryzł i szarpał się ze smyczą (w efekcie czego dzisiaj nie poszliśmy na spacer, 3 razy próbowałam go podpiąć kiedy był spokojny, ale za każdym razem kończyło się tak samo). Kiedy chwycił mi rękę to jedyną opcją, żeby ją puścił było piszczenie - pies był zdezorientowany i uspokajał się, ale tylko na chwilę. Miałam wrażenie, że ciągle jest pobudzony. W ciągu tamtego tygodnia w ogóle tak nie robił. Jestem kompletnie zdezorientowana jego zachowaniem. Co robić kiedy na mnie wskakuje, chce kopulować i nie reaguje w ogóle na "nie wolno"? Stać nieruchomo? Odejść czy próbować przekierować jego uwagę na zabawkę? Dodam, że pies za każde dobre zachowanie był nagradzany smakołykiem i pozytywnym tonem, a na "nie wolno" reagował - od razu rezygnował z zamiarów. Być może czymś go prowokuję do takiego zachowania? Nie wiem gdzie popełniłam błąd, że pies z dnia na dzień tak się zmienił. Może znudziły mu się zabawki i dotychczasowe zabawy? Za wszelkie rady z góry dziękuję.
×
×
  • Create New...