Jump to content
Dogomania

Magdalenoslawa

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Magdalenoslawa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Pies teraz jest 10 dni po zabiegu. W zeszłym tygodniu od poniedziałku do niedzieli (z przerwą na piątek i sobotę) psina dostawał zastrzyki z Metacamu. Od soboty stan "jajek" zaczął się poprawiać. Dzisiaj już jest bezproblemowo - choć w domu raczej częściej niż rzadziej chodzi w kołnierzu. Ale już jest szczęśliwy, a przede wszystkim - śpi po nocach, a z nim cała nasza rodzinka. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi!
  2. Mojemu pieskowi dopiero teraz się polepszyło. A tak [I]a propos[/I] - czy weterynarze zawsze podają jako przeciwzapalne leki... sterydy? To, tak na laicki rozum, dosyć SILNY lek. Mój poprzedni pies był faszerowany sterydami (Metacam? Lub jakoś podobnie), gdy dysplazja stawów (obręcz biodrowa) uniemożliwiała mu chodzenie w wieku 15 lat.... Czy to aby zdrowe, żeby młody pies przez 5 dni brał sterydy? :/ Rozumiem, że to uśmierza ból, ale czy nie ma innych środków?
  3. @ gryf80: Tak, własnie wróciliśmy - Melon dostał przeciwbólowy i przeciwzapalny, vet twierdzi że nie jest tak źle. Powiedziała też, że opuchlizna moszny jest spowodowana następującą rzeczą: podczas zakładania wenflonu, również podczas operacji, pies mocno krwawił (słaba krzepliwość...), więc teraz zbierają się tam "siniaki" - płyny (w tym pewnie osocze i krew, tego już nie powiedziała). Może i ma rację, a pewnie i za mocno się trochę przejmuję - tak czy siak, jutro czeka nas jeszcze kolejna dawka antybiotyku. [quote name='xxxx52']Czy weterynarz zelecil po kastracji noszenia kolnieza?[/QUOTE] Zalecił, spokojnie, pies nosi go 24 na dobę - niestety też podczas spacerów :( Ale skubaniec jest inteligentny, więc nie zdziwiłabym się, gdyby znalazł sposób na oblizywanie się w nocy mimo kołnierza. Poza tym Melon i tak próbuje się lizać, co skutkuje tym, że ciągle uderza się kołnierzem. Biedne psisko. Jakbym mieszkała hen w Bieszczadach to by przez myśl mi nie przeszło, żeby go tak męczyć :(
  4. Być może taki temat już się pojawił, ale jestem zupełnie nowa na forum, jakby co przepraszam za śmiecenie :) W piątek (3 dni temu) byłam ze swoim psem na kastracji. Stres dla niego okropny, bo on nie przepada za dotykiem obcych osób, więc siedział spięty przed gabinetem, a potem trzeba było mu pyszczydło zasznurować i trzymać mocno, żeby zrobić zastrzyk. Wczoraj byłam z nim na drugiej dawce antybiotyku, wszystko jeszcze było ładnie (stres przeżył równie duży). Ale dzisiaj pojawił się obrzęk i zaczerwienienie na penisie, worek moszny jest nabrzmiały i pojawił się jakiś wysięk (ropny?) z rany - wszystko wskazuje na zakażenie pooperacyjne. Pies ma założone szwy rozpuszczalne, gdzieś wyczytałam (w innych internetach), że mogą one wywołać reakcję alergiczną. Pytanie teraz brzmi: jak mu ulżyć? Czym przemywać ranę - domowe sposoby? Do veta i tak się wybiorę (kontrola), ale serce mi się kraje, jak patrzę mu w oczy :( "Przecież on jest border collie, dlaczego musi wyglądać jak gramofon 24h na dobę? I czemu nie może biegać?" Tak się na mnie patrzy :) Dziękuję za wszelki odzew!
×
×
  • Create New...