Jump to content
Dogomania

Mattibo

Members
  • Posts

    116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mattibo

  1. Ja tak samo, tez poprosze nr konta, chyba ze to to samo konto co u Tinki. Podesle co moge.
  2. [quote name='paula_t']Ewu, będziemy czekać. Pozbieram fanty na bazarek dla biedaka, trzeba go stamtąd wyciągnąć:placz: A Tinusia jaka kochana, jaka przytulana, musiała strasznie cierpieć w schronisku.[/QUOTE] Tak, bedziemy czekac na watek maluszka.
  3. Mam nadzieje ze jutro Nutusia cos napisze.
  4. Piekna akcja! Dobrze, ze Tinka juz w dobrych rekach. A jak mozna pomoc malemu Helikopterkowi? Czy w ogole przekazac troche grosza dla nich?
  5. Ciesze sie bardzo i bede czekala na dalsze wiesci z DS.
  6. Ona sie nie rzuca, tylko bardzo pilnuje jak ktokolwiek pojawia sie w kuchni i patrzy wymownie. Chwala Bogu u nas aktywnosc kuchenna odbywa sie trzy razy dziennie, wiec Hopka wystaje w kuchni tylko wtedy;) I ma zwyczaj wyjadac z miski najpierw najlepsze. Nawet jak jest rozgniecione i wymieszane ;)
  7. Zaliczylismy dzis pierwsza wizyte u miejscowego weta. W poczekalni bylo troche warczenia na starego, grubego basseta, ale potem juz gladko przeszlo. Hopeczka bala sie troche, ale stala dzielnie na stole. Zostala zarejestrowana w bazie w Brukseli, dostala tabletki na odrobaczenie na potem i pipetki antykleszczowe na za miesiac, zostala tez zwazona - wazy 7,3 kg. Byla b szczesliwa gdy mogla zejsc ze stolu i razem z Zosia powedrowac do poczekalni. W domu poszarpalysmy warczac kure, zeby sie odstresowac, a teraz spi snem sprawiedliwego. Aaa nie, jeszcze zjadla troche karmy wymieszanej z rybka wedzona.
  8. Bedziemy czekac na wiadomosci i sciskac kciuki :thumbs:
  9. lepiej, żeby się przestraszyli teraz i wycofali rakiem, niż potem wzięli i oddali, albo co gorsza "zgubili"
  10. No wlasnie, ona nawet kota u naszych przyjaciol nie oszczekala ani nic. A na spacerach na razie musi chodzic na smyczy, bo sie roznych rzeczy boi, wiec przed nimi uskakuje, a innych jest ciekawa i biegnie do nich na oslep. Ale cierpliwoscia i praca... Dzis Maz stwierdzil, ze po paru godzinach pracy przy kompie nawet 5 kg piesek zaczyna ciazyc na kolanach. A nasza kochana pani sprzataczka stwierdzila, ze Hopcia ma cos z charta :) I sie z nia zaprzyjaznila.
  11. [quote name='Nutusia']Trzymam Was za słowo! Mam to NA PIŚMIE! :)[/QUOTE] Ale jej nie zostawimy :evil_lol: Żeby nie bylo, że Hopka taka idealna: na spacerze ciągnie jak husky i rozgląda się na wszystkie strony co by tu obszczekać, panią w oknie, starszego pana w czapce, dzieci na zjeżdżalni, no i oczywiście wszystkie psy w okolicy. Jeży się i warczy groźnie, a człowiek musi oczami świecić. O chodzeniu bez smyczy na razie nie ma mowy, bo byle co sprawia, że robi dzikie skoki: a to z radości (ptaki na trawie), a to ze strachu (przejeżdżający obok samochód). Na schody w budynku nie wejdzie żeby nie wiem co. Za to schody np w parku, w przestrzeni otwartej nie stanowią przeszkody najmniejszej i wtedy można za nią nogi pogubić. A dziś obszczekała mnie groźnie gdy wyszłam z łazienki...z głową owiniętą ręcznikiem. Jędrek skomentował: no co chcesz, ja też się ciebie boję jak masz głowę owiniętą ręcznikiem...
  12. [quote name='Nutusia']No nie wytrzymam!!!! Nie dość, że pies słodki, kochany, mądry, "grzeczny", to jeszcze sprawił, że człowiek chętnie do pracy chodzi! :) Ech, odbicia z czterech łap... tęsknię za nimi... ;)[/QUOTE] Nie martw sie Nutusiu, jak bedziemy w Warszawie to Ci ja przywieziemy i ona dla Ciebie pofruwa :)
  13. [quote name='jola_li']Jak sobie pomyślę, że niewiele brakowało, żeby głodna Hopka zamarzała teraz na Mazurach, uwiązana do budy jak kiedyś Pusia, to - słów nie znajduję, by powiedzieć Nutusi i Mattibo, jak bardzo jestem Im wdzięczna... Nutusiu - :Rose: Mattibo (i Spółka :)) -:Rose:[/QUOTE] Jolu-li to wszystko nie byloby mozliwe, gdybys Ty Hopki na tej mazurskiej wsi nie wypatrzyla i jej stamtad nie wywiozla, Tobie zatem tez naleza sie podziekowania: DZIEKUJEMY!
  14. Nam serca śpiewają ile razy na nią patrzymy - musimy uważać, żeby nie popsuć takiego fajnego psa :) Właśnie przed chwilą Hopka przefrunęła nad swoim łóżkiem w pogoni za ulubioną kurą (bo to kura, ogonek ma krótki) - odbicie z czterech łap i skok ponad metrowy. Ciężko mi się teraz będzie pracowało z domu, dobrze że chociaz pół tygdonia w biurze muszę siedzieć ;)
  15. Aj, to znaczy ze sie jeszcze nie zadomowily i dopiero za chwile zaczna rozrabiac? :evil_lol:
  16. [quote name='Nutusia']Do tej pory szczęknęła... DWA RAZY. P. Paweł odetchnął z ulgą, bo już się obawiał, że ma niemego psa ;)[/QUOTE] A mala Hopka daje glos przy okazji i bez niej tez :) Zyczymy zdrowych uszu!
  17. kciuki za slicznego Frycka trzymamy
  18. My tez sie bardzo cieszymy! Na pewno rodzina Inki ma z niej tyle radosci ile my z Hopki - Nutusiu: dziekujemy!!!
  19. Hopeczka jest super pies. Podrozuje w samochodzie cierpliwie i grzecznie. Wie juz dosknale, ze to my czworo stanowimy jej rodzine i akceptuje zmiany miejsca byle my bylismy z nia. W domu obwachala wszystkie katy i nawet ulozyla sie juz w nowym poslanku. W ogole spi w swoim lozeczku przy naszym lozku, a rano przychodzi na przytulanki. Tylko chrupkami gardzi i czeka na cos lepszego ;) A teraz opowiem zdarzenie z ostatniej nocy z hotelu: mielismy pokoj czterosobowy, z tym ze jedno lozko i ogromny fotel staly w osobnym, zamykanym pomieszczeniu: i tam spal moj chrapiacy, bo zmeczony, maz i Hopka. W srodku nocy obudzily mnie spiewy i krzyki podchmielonych przechodniow. Uslyszalam jak obudzona Hopka otrzasa sie, a potem drapie lapka w drzwi. Nie chcialam, zeby obudzila dzieci, ale wiedzialam o co jej chodzi, wiec wstalam, otworzylam drzwi i wzielam ja na rece, a potem poszlysmy na obchod: pokazalam jej, ze Zosia spi i Jedrek tez a potem zanioslam z powrotem na fotel u meza. Upewniona, ze wszystko w porzadku, Hopka usnela. Takiego mamy dlugonogiego pasterskiego psa. Albo, jak mawia Zosia: liso-kangura.
  20. A ja mam nadzieje, ze ci panstwo od Zelki wyjda na prosta i ja do siebie wezma. Jak Motek zniosl dzisiejsza samotnosc? Nutusiu, moze trzeba w Motkowym ogloszeniu zaznaczyc, ze poszukuje sie doswiadczonych wlascicieli, ktorzy mieli juz szczeniaka w domu?
×
×
  • Create New...