[quote name='elaja']Osoba , która widziała psa i założyła wątek jest juz chyba za granicą , ja nie mam pojęcia nawet gdzie ta wieś i kto na dogo jest z okolicy .[/QUOTE]
Słuchajcie,
Ja jeżdżę do tej wioski od 3 lat. W zeszłym roku też znalazłam psa, ale wtedy udało mi się znaleźć mu dom. Jestem pewna, ze Kudłaty jest bezpański, ponieważ on nie siedział pod naszym domem dla jedzenia. Wychowałam się na wsi i razem z rodzicami zajmowaliśmy się przybłędami, one mają specyficzny sposób bycia - niezależne, chodzą własnymi ścieżkami. Jeśli pies ma pana, choćby nie wiem jak go maltretował, to do niego wraca. A nasz Kudłacz, po obfitym posiłku, został pod domem na całą noc (co noc), a było naprawdę zimno. On po prostu nie miał gdzie iść.
Główny problem polega na tym, że pies ma pchły i nikt z moich znajomych nie chciał go wziąć do auta.
To co myslicie, że powinnam zadzwonić do schroniska w Łomży?