tyle dobrze , że właściciel sie odnalazł a tutaj nadal cisza, Zgredek zaczyna pokazywac różki :diabloti: ale wszystko jest do opanowania, utwierdzam się w przekonaniu że został wyrzucony, zastanawiam się czy w starym domu nie pojawiło sie dziecko i pies nie zaczął przeszkadzac bo domagał się rozpieszczania do jakiego przywykł, niestety nie przepada za dziecmi na szczęście moje smerfy to szanują i nie ma z tym problemu, w końcu przestał na nie warczec za to dużego podgryza ale i ten małemu krzywdy nie robi. Czekamy zobaczymy co los przyniesie.