Witam,
na początek zamieszczam ogłoszenie, które daliśmy na gumtree od razu po znalezieniu pasiaka:
[URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Znaleziono-malego-mlodego-rudego-pieska-na-Targowku-Zacisze-W0QQAdIdZ420629165[/URL]
Pomimo kontaktu z lecznicami z okolicy i zamieszczenia ogłoszenia, właściciel się nie odnalazł. Podejrzewamy, że piesek uciekł z domu z ogrodem, ponieważ nie umiał chodzić na smyczy, ale jednocześnie umie "być" w domu i załatwiać się na zewnątrz. Obecnie, czyli prawie tydzień po znalezieniu, nie tylko nauczył się chodzić na smyczy, ale również chętnie jeździ windą, je suchą karmę. Jest bardzo przyjacielski w stosunku do innych psów, zwłaszcza, jak on, małych.
My nie możemy go zatrzymać z uwagi na warunki mieszkaniowe (niewykończona kawalerka, połączona ze składem materiałów budowlanych i naszych rzeczy - nie mamy mebli, oraz niekończący się remont połączony z przewijaniem się obcych ludzi - i dla nich i dla psa to stres ogromny, czego już doświadczyliśmy w mijającym tygodniu) oraz rodzaj pracy, która zmusza nas często do późnych powrotów. Mijający tydzień udało się zorganizować, ale kolejny zapowiada się bardzo źle. Inną sprawą jest, że często wyjeżdżamy do miejsca, gdzie jest już pies, który w stosunku do innych psów bywa agresywny. Możliwe, że jeśli w najbliższych dniach ktoś nie przejmie nad nim opieki, będziemy zmuszeni oddać go do schroniska, bo u nas naprawdę nie ma i prędko nie będzie dla niego warunków. Mieliśmy już chętnego na przygarnięcie, który wycofał się, gdy usłyszał, że nie przywieziemy mu pieska, musiałby się po niego zgłosić osobiście (chodziło o wycieczkę pod Kraków, my nie mamy samochodu).
Bardzo proszę o pomoc, właśnie dlatego pieska przygarnęliśmy na kilka dni, żeby nie trafił do schroniska, a teraz wiele wskazuje, że w końcu sami będziemy musieli go tam oddać. Numery tel. podane są w ogłoszeniu z linka.
Dziękuję!