"[quote name='sleepingbyday']
swoją drogą wydawanie kasy na psy trudne, choćby ze względu na chorobę, nawet uleczalna, ale za duża kasę - gdy inne, zdrowe psy cierpią -to klasyczny przypadek za krótkiej kołderki. nie ma tutaj racji tylko po jednej stronie."
kiedys mialam "trudnego " czy tez "nieuleczalnego" psa do wyciagniecia ze schronu (ja wlasciwie szans nie mialam ale inni dobrzy pomogli :) zanim jednak sie to stalo zapytalam weta (nie schroniskowego) co sadzi o tego typu podejsciu do sprawy jeden zdrowy w zamian za chorego . nie zrozumial, wiec ja na nowo ze niektorzy twierdza ze po co zycie choremu lepiej zeby zdrowy skorzystal, doktor :) nierozumiem ja ponownie zaczelam a on an to nie nie , rozumiem co pani mowi ale nie rozumiem co za roznica.:) cd wiadomo, kazdy kocha zycie. i zeby ktos zaraz niedopisal: ze wet tak mkowi bo chce zarobic. nie , gwarantuje ze nie dlatego. a pies? szaleje ze szczescia, kazdy dzien jest jak nowy dla niego.
co do szczeniakow. to zgadzam sie, ze uspic slepe mioty .... dla dobra,,,, wlasnie. zawsze bede czuc wine bo to jest odebranie zycia, ale ... tu inne tlumaczenie, a ze nie o tym tu rozmowa wiec :0