Jump to content
Dogomania

miclew

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

miclew's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Witam. Posiadam dwa psy: 10-miesięcznego psa pirenejskiego oraz 9-miesięcznego owczarka niemieckiego (oba psy). Mój problem zaczął się kilka dni temu i jest związany z agresywnym zachowaniem pirenejczyka wobec onka podczas jedzenia. Ale po kolei. Pieski są ze sobą od małego, moim zdaniem bardzo się lubią i nigdy nie było między nimi konfliktów innych poza opisanym poniżej. Do tej pory pieski jadły zawsze razem (w ogrodzie lub w kojcu), każdy dostawał swoją miskę i był spokój poza jedna rzeczą. Pirenejczyk dość długo spożywa swoją porcję (jakieś 5-8 minut), natomiast onek pochłania wszystko poniżej minuty. I wtedy próbował podjadać pirenejczykowi, lecz ten zawsze go skutecznie odganiał (warczał, chwytał zębami, lecz bez gryzienia). Podobnie było gdy pieski dostawały np. kość, wtedy każdy był zajęty swoją. Nawet jak pirenejczyk nie dał rady zjeść, pozwalał dokończyć ją onkowi. Tak było do piątku. Daliśmy im wtedy kości i się zaczęło. Pirenejczyk zaatakował onka dość solidnie, tak że ten zaczął piszczeć (kość go nie interesowała). Nie wiem czy postąpiłem słusznie, lecz chwyciłem agresora za sierść na karku i odciągnąłem od onka. Wtedy próbował mnie ugryźć. Na szczęście sposób w jaki go chwyciłem uniemożliwił mu to, trzymając go tak wyszedłem z kojca. W tym czasie żona zabrała kości i wszystko wróciło do normy. Pirenejczyk złagodniał, wykonywał komendy, było jak zawsze. Na początku myślałem, że taka sytuacja może się wydarzyć tylko z kością, ponieważ kość można zabrać i przenieść w dowolne miejsce, pełnej miski pies nie przeniesie. Lecz już wieczorem moja teoria została obalona. Pieski dostały miski jak zawsze (kilka metrów od siebie) i się zaczęło. Pirenejczyk zaatakował onka a potem zjadł dwa dania (onka dokarmiliśmy później). Teraz aby uniknąć takiej sytuacji albo rozdzielamy pieski (jeden je w ogrodzie, drugi w kojcu) albo oba w kojcu (pirenejczyk jest wiązany). Niestety to nie do końca rozwiązuje problem, ponieważ onek boi się podejść do swojej miski. Wcześniej zawsze był pierwszy a teraz musimy go zachęcać. Prosiłbym o poradę dla opisanej sytuacji. najlepiej gdyby udało się wrócić do tego co było (wspólne jedzenie bez agresji). Nie ukrywam, że rano przed wyjazdem do pracy cała ta "procedura" rozdzielania jest męcząca a do roku pieski muszą jeść dwa razy dziennie. Z drugiej strony mam obawy czy w przyszłości nie dojdzie do kolejnych konfliktów z innych powodów. Obecnie pieski fajnie biegają sobie, bawią się ze sobą i co najważniejsze mają sporo ruchu. Spacery, które również mają codziennie odbywam oddzielnie i są one połączone już ze szkoleniem/zabawą.
×
×
  • Create New...