moja przygoda z przydomkiem to istna wojna nerwów. Złożyłam 8 stycznia trzy propozycje i czekałam, czekałam, czekałam.. 20 marca dodzwoniłam się do ZG by się dowiedzieć, ze mam decyzję odmowną. Dodam tylko, ze dzień poxniej 21 marca urodziły mi się szczenięta. 24 marca złożyłam w oddziale kolejne propozycje (tym razem 5) i znów czekałam, czekałam, czekałam.. a szczenięta rosły. Dodzwonienie się do ZG graniczy z cudem... gdzieś na początku maja zobaczyłam swoją pierwszą z listy propozycję na stronie FCI. Dopiero 28 maja odebrałam w oddziale potwierdzenie nadania przydomka.. i jest.. w końcu jest.. [B]Borowe Psy..[/B], nic, że szczenięta musiały poczekać na wydanie metryczek. Mam to za sobą, na szczęście.