Przepraszam za tak długa nieobecność. Nie tylko Łapek szukał domu, my także. Musieliśmy się przeprowadzić.
Czytam ostatnie posty i jestem bardzo zaskoczona. Łapek, owszem, gonił psy, ale tylko te obce, z posesji domu, w którym wtedy mieszkaliśmy. I gonił tylko po to, żeby przegonić, a nie atakować.
Zastanawia mnie, co może być przyczyną takiej zmiany. Zawsze wydawał się bardzo przyjaźnie nastawiony do wszelkiego stworzenia. Okazywał jedynie bojaźń przed mężczyznami, co przejawiało się szczekaniem i warczeniem. Ale wystarczyło, że człowiek dał się obwąchać, a jego pogłaskać, żeby "agresja" znikła.
Co do ogłoszeń, to oczywiście wznawiam na portalach i w radiu.