Jump to content
Dogomania

mistrzyni

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

mistrzyni's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. hej, jak najbardziej popieram . Piekna klinika to nie wszystko. Moj golden jest tego niestety świetnym przykladem. Leczylismu go w tej cudownej lecznicy 2.5 roku tak żę prosze sobie wyobrazic ile tam pieniedzy zostawilismy. Ale nie chodzi mi tu o kase bo oddalabym wszystkie pieniadze zeby moj pies wyzdrowial. Stwierdzono u niego ze trzustka nie pracuje i ma w jelitach przewężenia oprocz tego slaba krzepliwosc krwi slaba amylaza i jeszcze mnostwo innych rzeczy. OK rozumien zaczelismy leczenie - co miesiac jezdzilismy na badania krwi i ciagle zmiany lekow na wstepie dostawał zastrzyki, ja to wszystko rozumiem ze potrzeba pracy i czasu zeby pies mogl funkcjonowal. ale jak pojawila sie u niego jakis strup na lokciu to kazal smarowac mascia i moze troche sie zmiejszalo ale za chwile roslo na nowo. Pan Dr. Pępniak twierdzil ze to przez kladzenie sie na kafelkach. mowiac mu ze to raczej nie od tego nie sluchal nas zostajac przy swoim. Ale jak juz pojawilo sie to rowniez na tylnych lapach to juz beda brac probki do pobrania.. i tak to nic nie zmienilo. kolejny problem pojawil sie z penisem psa zaczela pojawiac sie ropa oczywiscie seria zastrzykow masci i niewiadomo czego. trwalo to ponad rok i tak na zmiane byla to ropa i chwile jej nie bylo. a pies ciagle faszerowany lekami. Ostatnio tam byłam i mowilam Dr. czy pomoga te kolejne zastrzyki na ta rope i jego lapy?? Jego odpowiedz mnie wkurzyla " a co ma nie pomoc" tylko ze ja to slyszalam juz od ponad roku i powiedzialam czy leczymy psa czy zaleczamy??? i kolko sie kreci dalej zastrzyki tabletki i krew na wyniki badan. Moja mama dzwonila do Dr bo pies mial rozwolnienie i nie bylo Dr i jakas pani odebrala i powiedziala ze nie ma lekarza. a swojemu cudownemu Dr. powiedziala ze moja mama dzwonila i powiedziala "gdzie jest ten ****" co jest NIE PRAWDA!!! na drugi dzien jak juz sie dodzwonila do Dr on stwierdzil ze nie bedzie prowadzil mojego psa ze odda jego historie choroby i niech szuka innego weterynarza!!!!!!! moja mama oczywiscie tlumaczyla ze nic takiego nie powiedziala ale on niechcial sluchac. Wydaje nam sie ze poprostu juz nie mial pomuslow na leczenie mojego psa i nie dawal sobie roby z jego chroba i cos takiego wymysli!!! ale po co??? mogl otwarcie powiedziej jak sprawa stoi!!! a nie klamac i jeszcze z mojej mamy nie wiadomo kogo robic!!! Oczywiscie bylismy juz wkurzeni na cala to sytuacje ze pies 2.5 roku bierze zastrzyki 5 tabletek dziennie syropki i nie wiadomo co jeszcze!! a nic mu nie pomagalo !!!! sami chcielismy zmienic wet i mielismy mu dzisiaj to powiedziec. dlatego proszę jeśli ktoś zna jakiegos super lekarza ktory zajmuje sie trudnymi sprawami zwiazane z chorobami psa prosze dac mi znac!!!! SZCZECIN A Dr. Pępniaka nie polecam!!!! oczywiscie byl mily, niby sie interesowal sprawa ale nic z tego nie wynikalo, zaleczaja psa na miesiac tona lekarst a choroba i tak za miesiac lub dwa wracala no i ten incydent z wymyslona historia ze moja mama lekarza obrazila slownie!!!! to jest normalnie chore!!!!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...