Wow! To teraz trzeba szybko szukać mu domku, w najgorszym wypadku można go oddać do schroniska. Myślę, że to lepsze niż błąkanie się przy A2, zwłaszcza, że zima za pasem. Mam koleżankę w P-niu, która jest DT dla psów i kotów, może znajdzie u siebie jeszcze 1 miejsce.
A może Wy dziewczyny macie kogoś sprawdzonego, kto może przygarnąć pieska?