Ludzie, opamiętajcie się!!! Czy nie widzicie, że główna doradczyni (coyote ugly) poleca każdego następnego lekarza, z którym miała styczność? W tym wątku już lubiła, a potem nie chyba już 3 lekarzy. Pobrałem krew (morfologia, biochemia) i zbadałem jej psa. Bogu dziękuję, że o mnie nie wspomniała! Poza tym ten wątek jest żenujący, bo posty w 99% są pisane przez lekarzy weterynarii.
Nie dziwicie się, że polecający znają aktualne promocje, strony www, numery kom. itd?
Szukajcie mądrze, a znajdziecie.