dzieki za odpowiedzi!
zmierzchnico- trafiłaś w 10- poza wymienionymi przeze mnie rasami właśnie wyżła weimarskiego i węgierskiego bierzemy pod uwagę :). Co do szkolenia, to nie mam poważnych doświadczeń (jako nastolatka miałam psy, które "szkoliłam" na własną rękę, z różnym skutkiem ;)), ale chcemy się nauczyć i wdrożyć w temat. Nie zamierzam puszczać psa samopas, bardziej chodzi o to, że zanim dotrę do parku czy lasu będę musiała pokonać pewien odcinek z dzieckiem, wózkiem i psem (przynajmniej raz dziennie będę z tym sama)- to nie jest taka prosta sprawa, dlatego chciałabym wiedzieć, że pies nie wytnie mi jakiegoś numeru.
Tollery mają długą sierść- jak mam wybierać, to wolę mieć pogryzione meble niż codziennie czyścić wszystko z sierści ;)
Pestko, charty przez to, że są takie chudziutkie wydają mi się trochę za delikatne dla nas, niewystarczająco "dziecioodporne", muszę przyznać, że o chartach wiem bardzo mało, jakoś nie braliśmy ich pod uwagę.
Byliśmy wczoraj na wystawie, oglądaliśmy, pytaliśmy trochę. Muszę powiedzieć, że ogary wydawały mi się trochę mniejsze- akurat miały ring koło posokowców i różnica była zdecydowanie wyraźniejsza niż sądziłam. Wyżeł węgierski był tylko jeden, więc nie chcieliśmy zadręczać właścicielki pytaniami ;). Wyżły są przepiękne, podobno są też łagodne i "rodzinne", no ale dla nas chyba jednak za duże. Gończe z kolei za silne. Najwięcej argumentów przemawia za posokowcem i chyba na niego się zdecydujemy, chociaż te wyżły są taakie piękne :)