Moja dalmatynka przeżyła prawie 14 lat. Codzienna spora dawka ruchu dla tego psa jest obowiązkowa, bo inaczej pies zostawiony sam w domu z nudów może wynajdywać dla siebie ciekawe zajęcia. Wychowywać należy konsekwentnie ale bez przemocy. Jako młode pieski lubią zawierać przyjażnie z ludżmi i z innymi psami, potem to już różnie bywa. Karmić trzeba odpowiednio żeby pies nie przytył. Absolutnie nie dawać kęsków z własnego jedzenia bo potem to człowiek nie może się od śliniącego psa opędzić. Z dalmatyńczykiem można "porozmawiać". Modulują głosem, ochrzaniają człowieka jak np. za długo go nie ma w domu, a zostawione jedzenie na z pozoru wysokich blatach kuchennych raczej na pewno zniknie podczas nieobecności właściciela. Potrafią kombinować jak żaden inny pies. Zanim kupisz pieska tej rasy, wybierz się na kilka wystaw i poobserwuj pieski jak się zachowują. Czy nie są zbyt bojażliwe, nerwowe itp. Jak kupiłam Dinę, mój syn miał 6 lat i nie było problemu z dogadaniem się ich obu. Ja osobiście doradzałabym suczkę, bo psy tej rasy potrafią być łobuzami i awanturnikami, choć zależy to na jaki "egzemplarz" się trafi. Ogólnie mówiąc to właściciel dalmatyńczyka nie będzie się nudził. Gdyby nie ogromna ilość wbijających się wszędzie i we wszystko kudeł prawie przez cały rok, kupiłabym dalmatynkę jeszcze raz /tylko suczkę/. Aha i jeszcze trzeba mieć jakąś kanapę dla pieska, bo one uwielbiają spać wyżej, nie na ziemi, jak większość krótkowłosych psów. Na międzynarodowej wystawie w Katowicach powinny być wystawiane jakieś dalmatyńczyki. Ja osobiście bardzo lubię pieski tej rasy.