[quote name='mańka_']
Poza tym nie wiem, czy to dobry pomysł, by wprowadzać szczeniaka do domu, w który jest już jeden pies mający problem z agresją - przejmie nawyki i tyle.[/QUOTE]
Bez przesady z tą agresją. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobiła. Ona nie jest z psów gryzących tylko szczekających. Jak chyba każdy pies z mieszkania jest nauczona żeby biec do drzwi i głośno szczekać gdy usłyszy dzwonek. Problem z nią polega na tym, że ją nie tylko dzwonek doprowadza do takich akcji. Każdy łoskot na klatce, hałas u sąsiadów, każdy szmer z pod okna, a nawet czyjeś niespodziewane wychylenie się zza rogu gdy jesteśmy na spacerze powoduje, że moja suczka dostaje szału szczekania, a chociaż sama jest niezbyt imponujących rozmiarów, to głos ma gruby i donośny. Ludzie stojący przed drzwiami są przekonani, że jakiegoś wściekłego wilka chowam w środku i niektórzy boją się wchodzić. Całkowicie jednak zmienia się jej zachowanie jeśli już kogoś wpuszczę do mieszkania. Machnie wtedy ogonem na przywitanie i najczęściej wraca na swoje miejsce. Po prostu chyba z jakiegoś powodu widzi się w roli psa stróżującego i obrońcy domu dlatego z taką nieufnością patrzy na obcych i bywa dla nich nieprzyjemna. Tylko w dwóch przypadkach wykazuje nieuzasadnioną wrogość. Pierwszy to towarzystwo małych dzieci. Nie znosi małych dzieci. Warczy na nie gdy się do niej zbliżają, a to jest o wiele groźniejsze niż szczekanie bo świadczy o tym, że naprawdę się denerwuje, a nie urządza "pokazówkę" jak to często bywa w przypadku ujadania. Drugi przypadek to właśnie zazdrość o innego psa. Warczy na tego, którego głaszczę. Ale tutaj sprawa nie jest taka jednoznaczna. Kiedyś znajomi podrzucili nam szczeniaka na parę dni bo wyjeżdżali. W pierwszych dniach warczała na niego, ale później po prostu zaczęła go ignorować. Mały chciał się bawić - ona go odpychała. Nie reagowała nawet wtedy kiedy jadł z jej miski. To jest jakaś forma akceptacji. Może gdy pobył u nas dłużej zacieśniliby więzy... Dlatego właśnie z optymizmem patrzę na perspektywę sprowadzenia drugiego psa. Tylko ten drugi musi być bardziej otwarty bo jeśli będzie równie nieufny do obcych to będą tylko patrzeć na siebie z byka.