Jump to content
Dogomania

MyDogMySoul

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MyDogMySoul

  1. Przepraszam was za te zdjecia ale normalnie jutro powinien mi sie zresetowac limit neta wiec mam nadzieje ze dam rade wstawic foty bo do brata to sie nie moge dostac bo mi godzin w dniu brakuje! pewnie znacie ten problem :) Angel z dnia nadziej robi postepy, dzis dostawa nowej karmy i smakolykow husse, za ktore angel gdyby mogl zrobil by salto :) narazie umie siad, waruj , lapa no i zostan ale to jak tylko mu sie podoba, a komenda na dol ( z kanapy ) to chyba nie nalezy do jego ulubionych bo jest mistrzem w udawaniu ze jej nie slyszy :diabloti: choc jest malym przekochanym przytulasnym aniolkiem, to jednak rozki i mi czasem wystaja :D Codzienne dlugie spacery w halasliwych miejscach pomagaja , i krok po kroku zwalczamy strach , choc potrafi isc przed 20min przez halasliwe skrzyzowania, kolo nadjezdzajacych tramwaji oraz halasujacych motorow , ciezarowek itp to nagle uslyszy np odbijajaca sie pilke czy nadjezdzajacy rower i przez nastepne 20min juz jest na max, rozkojazony i wybity z rownowagi :( ale cierpliwosc jest kluczem do sukcesu wiec damy rade :) W domu jest grzeczny jedynie w pierwszy dzien jak mnie nie bylo polegla gazeta ale to nie zadna tragedia od tej chwili nic nie zniszczyl, choc na wszelki wypadek wszystko chowam co sie da :D
  2. Super dziekuje, to dobrze sie sklada bo jak by nie byl to i tak musialabym poztorzyc odrobaczanie za dwa tyg a tak zrobie to tylko raz, odesle rzeczy w tym tygodniu postaram sie jak najszybciej.
  3. Wiesci :) Angel byl dzis u weta, wazy 26kg, jest zdrowym okazem :D Dostal implant wiec libido powinno mu juz po trochu malec :D u weta byl bardzo grzeczny rozsadzala mnie duma :D juz ladnie robi siad i calkiem dobrze wychodzi mu waruj w miejsca gdzie jest pod wplywem stresu wiec to duzy krok, zaczyna byc bardziej odwazny poniewaz na poczatku wogole nie chcial wychodzic od mnie z mieszkania a teraz juz powolutku sam wychodzi nie trzeba mu pomagac pochwaly motywacyjne wystarczaja. Wiec kastrowany bedzie dopiero za pol roku, a tak jak planowalam sunia bedzie sterylizowana w pazdzierniku wiec bedzie spokoj, kupilam takze tabletki zeby odrobaczyc moje dzieci ale [B][I]pytanie czy Angel byl odrobaczany czy nie bo nie moge tego nigdzie znalesc w ksiazeczce ??? [/I][/B]
  4. Przepraszam ze tak rzadko pisze ale Agat wymaga duzo uwagi, czasu i cierpliwosci wiec jest na ta chwile moim priorytetem.. Magdo dziekuje za informacje, zaraz po twojej wiadomosci zadzwonilam do weterynarza. Na moje nieszczescie czytajac twoja wiadomosc sie troche zalamalam bo w tej samej chwili zauwazylam krem na podlodze :( Okazalo sie ze moja sunia ma cieczke ! Niestety ona nie moze byc narazie wysterylizowana poniewaz zabieg moze byc u niej dopiero wykonany po, a Agat jest w czasie kwarantanny co potwierdzil moj wet, na szczescie jest rozwiazanie. Agat w poniedzialek dostanie zastrzyk z chemiczna kastracja ktora trwa 6 miesiecy, wiec w przeciagu 24-72 godz max. nie bedzie mial ochoty bo na ta chwile probuje jezdzic po Estrel. A jak sunia skonczy ciekeczke to najpierw wystrylizuje ja a potem jak minie czesc miesiecy wykastruje Agata. Naszczescie Agat jest zmeczony spacerami wiec nie meczy suni az tak, ta tez nie pozwala po sobie jezdzic wiec mysle ze damy rade. Agat ma sie dobrze, jest malym diabelkiem w domu :) uwielbia kanape na ktora nie moze wchodzic i nie przesadzajac probuje po 10x jak nie wiecej w chodzic a ja go cierpliewie zwalam a on dalej, najpierw glowka potem jedna lapka , druga lapka i potem jest caly, mysli ze jest slodki i mu sie uda ale Estrel nie moze wiec trzeba sie trzymac zasad choc jak mnie nie bylo to i tak spal na kanapie bo znalazlam piasek i slicznie wygniecione i jeszcze cieplutkie miejsce :D Z sunia bawia sie bardzo fajnie energia dopasowaly sie idealnie wiec nie ma zgrzytow ze jedno chce sie bawic a drugie spac, albo razem sie bawia albo razem spia. Musze to powiedziec ale mam dwa najpiekniejsze i najkochansze psy na swiecie :D :D :D Odpowiadajac na pytanie co do imienia to tak, jest zmiana, Agat po domowemu to Angel ze wzgledu na jego oczko i charakter :) Pozatym w przyszlym tygodniu odwiedzi nas behawiorysta poniewaz musze sie poradzic co do kilku problematycznych zachowan, ja po obserwaciach wiec co jest nie tak i nad czym trzeba pracowac i skad to sie bierze ale Agat ma tak wrazliwa i krucha psychike ze od poczatku musze sie wziasc za to jak trzeba poniewaz moge popelnic jeden blad albo czegos nie zauwazyc a wyprostowac to bedzie lub bardzo ciezko lub wogole nie mozliwe z jego stanem psychicznym. Ale wieze ze ciezka praca, wiara w psa, cierpliwosc oraz pomoc mojej suni i w niedalekiem przyszlosci Agat bedzie zrownowazonym, odwazym i nadal przeslodkim naszym towarzyszem :) Zdjecia beda jak obiecalam tylko prosze o cierpliwosc bo niestety przekroczylam limit swojego neta a nie moge sie zgrac z bratem zeby wstawic zdjecia od niego, ale naprawde postaram sie podolac misji :)
  5. Dobre wiesci :) Agat juz prawie nie znaczy, piesek jest niesamowicie madry a co najprzyjemniejsze ulegly wiec sama przyjemnosc pracy z nim, juz po kilku razach mowienia mu "nie" podczas znaczenie zrozumial ze znaczy sie na zewnatrz i od wczoraj nocy do teraz ani razu sie nie zdarzylo :) Kolejna dobra nowinka jest to ze juz sa best friends, moja sunia rzadko sie tak bawi z pieskami jak bawi sie z nim, niestety po godzinnym spacerze postanowili sie pobawic o godz 7h30 stawiajac caly budynek na nogi mysle :D Ja uwazam zeby moja sunia byla delikantna choc Agatowi wogole nie przeszkadza jej masa ciala :D chyba lubi silne dziewczynki :D Widze jednak ze jej zapach mu bardzo przeszkadza wiec postaram sie dzis lub jutro umowic na kastracje z wetem.. Oczywiscie zostalam dzis w domu , wzielam wolne w pracy wiec mam je ciagle na oku. Pozatym jestem zakochana po uszy :D :D On jest taki przekochany i taki madry :) jest delikatny i lagodny i taka przytulanka , a najpiekniejszym widokiem na swiecie jest jak lezy z lapka na lapke lub jak spi to tez wyglada jak aniolek :loveu: Dzis idziemy powedrowac po Krakowskich lakach wiec postaram sie porobic zdjecia jakies normalne :)
  6. Pieski leza plackiem chrapiac wiec mam chwile napisac jak sie potoczyl wieczor :) Poznanie bylo takie jak sie spodziewalam , Agat emanowal miloscia a moja ksiezniczka chciala go zdominowac, ale bez obaw mialam wszystko pod kontrola, zaraz po ich poznaniu poszlismy na dlugi spacer na smyczy zeby mogly przyzwyczaic sie do swojego zapachu i zmeczyc :) Moja sunia bardzo mi pomaga poniewaz Agat bierze z niej przyklad wiec jest mi lzej, jest przy nim duzo pracy, na poczatek oswojenie z otoczeniem, socializacja a przede wszystkim chodzenie na smyczy ale nad tym pracujemy juz. Musze przyznac ze ma tedencje do uciekania przed halasem itp ale patrzac jak moja sunie to nie rusza on tez idzie na przod ciekawy swiata i tych wszystkich zapachow :) Jedynym dla mnie na ta chwile najwiekszym problemem jest to ze zaznacza u mnie w mieszkaniu swoje terytorium lecz mysle ze po kastracji mu to przejdzie, ale jest bardzo grzeczny, w mieszkaniu spokojny oraz najkochanszym chlopcem na swiecie, na poczatku byl zdystansowany lecz karmilam go z reki zeby nawiazac kontakt i pomoglo poniewaz potem sam przychodzil sie przytulac az mi sie serce smialo :) Pozatym widac ze ma duzy potencjal do nauki ladnie reaguje gdy mowi mu sie nie co jest napewno polowa sukcesu , milo miec przeciwienstwo mojej upartej suni alfa :) Pija z jednej wielkiej miski poczym zalewaja mi mieszkania swoimi jezorami :D ale jedza oddzielnie tak jak bylo zalecone, trzymam sie prosby. Zdjecia porobie w weekend to bylo takie na szybko zebyscie sie nie martwily :) Przepraszam za bledy ale zadko pisze po Polsku wiec wybaczcie :) Pozdrawiam was ;)
  7. jesli beda potrzebne jeszcze jakies pieniazki to z checia pomoge ! my wyczekujemy agata bedzie lada chwila :)
  8. Witam wszystkich :) W koncu znalazlam chwile zeby podziekowac Pani Kasi za wszystkie telefony i wiadomosci na temat Agata, miedzy innymi dzieki niej dostalam szanse na podarowanie Agatowi stalego i cieplego domku oraz aktywnego wesolego zycia w towarzystwie moim i mojej 4letniej BOSkiej sunki ktora zachowuje sie chwilami jak roczny piesek wiec mysle ze dobrze sie dogadaja :) Juz nie mozemy sie doczekac na jego przyjazd i ja doslownie odliczam godziny ale strasznie mi sie dluza :) My poki co czekamy z niecierpliwieniem i planujemy aktywny weekend integracyjny dla naszej trojki a w miedzy czasie chcialabym podziekowac wszystkim wspanialym ludziom ktore pomagaja w adopcjach i rotowaniu tych wspanialych niewinnych zwierzat, milo jest wiedziec ze na swiecie sa jeszcze takie osoby i z przyjemnoscia do nich dolacze. Jesli Agat bedzie u nas jutro to obiecuje odrazu zdjecia :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)
×
×
  • Create New...