Jump to content
Dogomania

ROKI.J

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ROKI.J

  1. Jutro zasięgnę jeszcze porady w szkółce Cywil,u mnie głównym problemem jest york.Dziś było poranne siusi razem i powiem ze się zdziwiłam york się nie załatwił tylko chowła pod ławkę,jak ONek się zblizał,mąz twierdzi ze owczarek chce sie bawić i napewno nic nie zrobi to szczuras,sieje zamieszanie albo szczeka albo się chowa i ucieka.A jak duzy siedzi w swoim ogrodzeniu to mały lata jak wsciekły obszczekuje ,obsikuje jego klatkę zgrywa bohatera.
  2. Bardzo dziękuje za odp.po nocnym buszowaniu po necie znalazłam kilka fajnych wypowiedzi psich psychologów,sytuacja jest do opanowania,kilkanaście osób było w podobnej sytuacji i po pewnym czasie dało sobie rade.Wierze ze tez mi się uda zaczynam próby od dziś.
  3. A moze ktoś ma jakiś pomysł jak sam mogła bym sobie poradzić aby psiaki zaczeły się razem bawić,dziś poświęce nocke na szukaniu info moze znajde osoby z podobnym problemem.Z góry bardzo dziękuje za wszystkie rady.
  4. [quote name='chi23']Myślę że to nie było głupie stwierdzenie, tylko prawda bo z Twoich opisów wynika że jednak nad tymi psami nie panujesz. Nie mów że yorki ogólnie są wredne i zazdrosne, bo są takie jakie sobie człowiek wychowa. Jak ma się chęci i czas to można z nich zrobić całkiem fajne psy.[/QUOTE Nasz york był przez rok czasu sam,nie było zadnego innego psa w domu,więc czuł się panem i władcą wszyscy go traktowli jak dziecko ,był poprostu niańczony przez dzieciaki ,az tu nagle pojawia się inny pies i taka jego reakcja.Widze ze juz po kilku postach dostałam łatkę nieodpowiedzialnego nieudacznika który nie powinien mieć psa.Bardzo wam zazdroszczę tej doskonałej wiedzy jak wychować sobie zwierzaka.
  5. A co ja niby teraz mam zrobić:placz: ,musze poprostu uwazać ,jakieś głupie stwierdzenie ze nad psami nie panuje.Yorki są bardzo wredne i zazdrosne.ONek traktuje małego jak zabawke,ale tez miłością sie zbytnio nie darzą ,krzywde jaką duzy moze zrobić małemu to jedynie poturbować go,ale napewno nie zagryść bo az takie agresji to między nimi nie ma.
  6. [quote name='roki.j']ja jakoś nie wierze ze to by coś dało,mam nadzieje ze nie dojdzie do utraty zycia.[/quote] pierwszy dzień ONka w domku,a dalej mistrz drugiego planu obserwator.:crazyeye:
  7. [quote name='mańka_']Nie mysleliście o skorzystaniu z pomocy behawiorysty? Bo tak to tylko nasilacie ten konflikt (oczywiscie nie mówię, by yorka zostawic na pastwę ONka). A proponowałabym jednak coś w tym kierunku zrobić, bo u moich znajomych york w ten sposób stracił życie. Też mieszkał w domu, a ONek na dworze...[/QUOTE] Ja jakoś nie wierze ze to by coś dało,mam nadzieje ze nie dojdzie do utraty zycia.
  8. Bardzo wielka szkoda ze tak u nas jest,syn kocha je oba bardzo,tak by chciał bawić sie z obydwoma jednocześnie,niestety jest to absolutnie nie mozliwe :shake: ,kazda próba kończy sie natychmiastową ewakuacją, york biegiem na ręce i do domu.
  9. Witaski :lol: u mnie jes york 3lata i owczarek niemiecki 2 lata,na początku gdy przywiezliśmy owczarka do domu york traktowł go jak zabawke,mała kulka, więc zabawa była przednia śmiechu co niemiara.Niestety gdy juz duzy musiał opuścić dom i zamieszkać na dworze,zaczęło dziać się nie ciekawie.Psy spotykały się w ogrodzie dopóki nikogo z domowników nie było w poblizu nic sie nie działo,gdy tylko ktoś sie pojawił,york dostwał szału robił taki hałas ,ze duzy go atakował łapami,trącał pyskiem brał go do pyska i podnosił do góry,były momenty nie ciekawe wkońcu to 3kg kontra 50kg.York to strasznie zazdrosna zadziora.O wspólnych spacerkach i zabawch z dwoma pieskami niestety moje dzieciaki mogą pomazyć,bo raczej nic juz się nie zmieni,a ryzyko jest za duze .Powodzenia
×
×
  • Create New...