Mnie moja raz uciekła spod garażu, na 10 minut (jeszcze jako młodziak). Co ja się wtedy namartwiłam :shake: A ona zadowolona ganiała z innym psem. Na nieszczęście tata ją znalazł (on ma.....hmmmm...... tradycyjne wychowanie, więc dostała porządne lanie) :shake: