Witam wszystkich ;) od miesiąca pies(owczarek niemiecki) mniej chętnie spożywał pokarm, trochę wychudł, pomysleliśmy, że to tylko zmniejszony apetyt związany z upalnymi dniami. Pojechaliśmy do weta w sobote rano, stwierdził, że jest coś z trawieniem(pies nie miał wymiotów, ani biegunki, to znaczy zdarzała się pojedyncza biegunka np. raz na tydzień), dał lek na apetyt, wzmocnienie, tabletki na odrobaczenie i hepatim na trawienie.. Pies ożył, to znaczy miał apetyt, był zadowolony, uszy w górze.. Postanowiliśmy go wykąpać to było w poniedziałek, ciepło piękna pogoda pies do końca dnia był normalny. Na drugi dzień we wtorek pies widocznie osłabł, znowu był apatyczny, zmniejszył się apetyt, wziąłem go na spacer i szedł wmiare normalnie, trochę wolniej niz zwykle. Pod wieczór pies miał problemy z podnoszeniem się( dziwnie zachowywały się jego kończyny tylne). Pojechaliśmy do weta, kazał jechać do innego weta na drugi dzień bo to był już wieczór na badanie krwi. Ta noc była dla niego okropna, nie mógł już zabardzo wstawać) Pojechaliśmy wczoraj, z badań krwi wynika, że pies ma niewydolność nerek i anemie z tym związaną. Wczoraj wieczorem pojechaliśmy na pierwsze leczenie, dosał witamine w kroplówce B chyba, środki przeciwbólowe, i antybiotyk. Teraz pies lezy, nie chce wstawać, jak pomogę mu wstac to skomle i strasznie kuleje. Nie wiem czy to może być związane z nerkami ? Dodam, że pies jest bardzo młody, ma dwa lata. Tak mi go szkoda bo widzę, że cierpi,a le mam nadzieje, że uda mu się wyzdrowieć.