Jump to content
Dogomania

zuhos

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuhos

  1. Oddział TOZu w Ciechanowie działa tak, że nie można się z nimi w ogóle połączyć. Jeżeli chodzi o OCELOTa, to nic takiego nie znalazłem, nie wiem, może źle szukam. Rozmawiałem z miejscowym reporterem ale stwierdził, że nie jest to ich rejon i nic nie może zrobić. Mam parę zdjęć psów ale obawiam się, że to za mała aby zdziałać coś poważniejszego. Jakieś propozycje? Porady?
  2. "druga opcja: rozrzucasz coś na ziemi, masz psa na smyczy, przechodzisz koło tego czegoś, pies wącha, próbuje wziąć do pyska wtedy ostre NIE, korekta na obroży, jak pies nie weźmie żarcia to pochwała i nagroda z Twojej ręki. i tak w kółko. " I to jest jedna z leszych i chyba najskuteczniejszych metod aby ten problem rozwiązać. Im bardziej będziemy reagować agresywnie i nerwowo ( odbierając czy namawiając psa do oddania czegoś) tym szybciej ta rzecz zniknie z pyska naszego pupila. Spokój, opanowanie, korekta w odpowiednim momencie i terning.
  3. Mam wrażenie, że wszystko toczy się "teoretycznie". Skoro są jest jakaś organizacja to trzeba jej ten temat naświetlić a jeżeli to nie pomoże to chyba coś jest nie tak z samą organizacją/fundacją. Trzeba się spotkać z osobami, porozmawiać i w końcu zadziałać. Mam wrażenie, że nikomu się nie chce nawet tam jechać i ich skontrolować, wykonają tel. bądź nie i sprawa zamknięta.
  4. Ludzie, zbierzmy się wszyscy i pomóżmy tym zwierzętom. Nie ma żadnych organizacji, które miałyby na tą sytuację wpływu? Powołajmy swoje kontakty, dziennikarzy, działaczy społecznych, członków opieki nad zwierzętami, wszystkich, którzy będą chcieli i mogli pomóc. Spotkajmy się na miejscu i uratujmy tych których się da. Niech schronisko i osoby, które są za nie odpowiedzialne, zobaczą, że nie zostawimy sprawy niedokończonej. Proponuję jakiś wiec czy coś w tym stylu i trzeba to zrobić jak najszybciej. Nie mam w tym temacie doświadczenia więc proszę o pomoc osoby, które coś wiedzą i pomogą w organizacji.
  5. Nie wiem kto jest lekarzem, nie podają nazwiska w piśmie.
  6. Jeżeli chodzi o zbiórkę, będzie ona przeprowadzana chyba w grudniu. Tak mnie poinformowała pewna Pani z PUKu. Dziś dostałem odpowiedź z głównego inspektoratu wererynarii w sprawie schroniska w Pawłowie. Pismo jest o tyle pocieszające, gdyż w stosunku do lekarza weterynarii nadzorującego został złożony wniosek do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Niestety sprawa zostało umorzona. "Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ciechanowie wszczął postępowanie administracyjne z tytułu licznych nieprawidłowości i wydał decyzję z nakazem usunięcia uchybień". Jeżeli chcecie pismo do wglądu, zamieszczę skan.
  7. Witam, Wybaczcie, że tak późno. Na wstępie moja prośba do moderatorów o podklejenie jakiegoś działu, gdzie można by było wydać opinię na temat danego schroniska. Niestety Główny Inspektor Weterynarii nie dysponuje podstawowymi informacjami na temat schronisk, które mu podlegają i najwidoczniej brak mu również chęci ich pozyskania. Od miesiąca staram się o taką opinie na temat schroniska w Pawłowie lecz bez skutecznie. Raport z Pawłowa: Schronisko z zewnątrz wygląda ładnie. Nie jest za dużo boksów i ogólnie w większości nie jest przepełnione, choć kilka należałoby podzielić. Psy nie są wychudzone a w miskach jakiś resztki i suche kości było widać. Niestety psy nadal chodzą we własnych odchodach, widać je nawet na dachach bud. Jakiś pracownik czyścił boksy ale widać, że jest to robione zbyt rzadko. Psy są sterylizowane i w większości można je adoptować, oczywiście za opłata (20-100 zł). Suki na razie nie są sterylizowane i takiego nakazu jeszcze nie ma. Te, które mają opinię o niemożności zabiegu, można adoptować. Część psów przebywa w izolatkach, betonowych boksach, do których niestety nie ma wstępu. Osoba oprowadzająca tłumaczy się, że są to psy chore, itp. i nic o nich nie wiadomo. Bardzo bronią tego miejsca, nawet próba zaglądania do środka zakończyła się zatrzaśnięciem drzwi przed nosem. W schronisku znalazłem 3 spaniele (8 miesięczne), 3 bernardyny, 1 pitbulla, ok 4 mieszańców owczarka niemieckiego oraz 1 teriera, który niestety przebywa w izolatce z racji niedawnego przybycia. Akurat jego widok jest dość przygnębiający, gdyż pies siedzi w małej klatce, wypełnionej odchodami i jest przerażony. Ogólnie w schronisku nie ma szczeniąt jednak mam to szczęście lub raczej pecha, spotkać tam jednego małego mieszańca, może 1-2 miesiące. Nie wiem jak ocenić schronisko, nie mam porównania z innymi. Jest wiele do zmiany jednak ludzie tam obecni zrobili chyba wszystko na co ich stać. Jest dużo psów do adopcji, dokumenty są poprawnie wypełniane, psy są ewidencjonowane, mają swoje dokumenty. Najgorsze jest to, że ludzie którzy kochają zwierzęta są zupełnie gdzie indziej, robią co innego i często nie to co właściwie kochają. A ci dla których los zwierząt jest obojętny i wykonują tylko swoją pracę w możliwie oszczędny, w dobrych gestach i uczynkach, sposób prowadzą takie schroniska. I właśnie to chyba jest takie schronisko, oszczędne w miłości do swoich podopiecznych ale zapewniające im te minimum, w co bardzo chcę wierzyć.
  8. Agnieszko potrzebuję twojej akceptacji na zamieszczenie opisu tego miejsca oraz zdjęć lub kogoś kto tam był, do naszej lokalnej gazety. Chcę nagłośnić sprawę. Do schroniska ma jakieś 30 km, więc w sobotę postaram się tam wejść i czegoś się dowiedzieć. Schronisko nadal od 10-14 od pn do pt. Z informacji telefonicznej ilość psów do adopcji jest ograniczona z uwagi na kastrację i sterylizację. Jeżeli nic nie załatwię w sobotę, podjadę w tygodniu w "dogodnych terminach" dla schroniska.
  9. Witam, Szukałem informacji na temat schroniska w Pawłowie. Jakiś czas temu chciałem skontaktować się ze schroniskiem w sprawie wolontariatu, jednak nikt nie odpowiadał na maile i telefony. Widocznie nikt nie chce aby osoby z zewnątrz dowiedziały się lub chociażby widziały co się dzieje w tym schronisku. W najbliższym czasie mam zamiar wybrać się tam i opisać całą sytuację na miejscu.
×
×
  • Create New...