Mój pies nie chce biegać za kamieniami. Za patykiem potrafi, ale musi się odrobinę "rozbiegać", na początku zawsze biegnie w kierunku lecącego patyka, ale albo go nie podnosi, albo mija i biegnie dalej lub obok. A gdy już zacznie łapać patyk w zęby, to biega z nim powarkując radośnie, ale zamiast go przynieść to w nieoczekiwanym momencie (czasem po kilku sekundach, czasem po minucie) po prostu go wypluwa i biegnie dalej już do niego nie wracając póki ktoś nie rzuci patykiem jeszcze raz. Co z tym psem jest nie tak? I jak go uczyć aportować? (Pieso ma 3 lata, przygarnięty ze schroniska, gdzie był 2 miesiące. Umie siadać, zostawać, przychodzić, podać łapę, reagować na imię. Nie psoci, umie przeprosić za złe zachowanie, uwielbia tarzać się w gównie ludzkim ._., ale jest kochana).
Pies jest mieszańce, czegoś szpicowato-pierwotnego z czymś innym ;)
Foto bardziej to określi:
[url]http://i.imgur.com/tbbUw.jpg[/url]
[url]http://i.imgur.com/rq7A3.jpg[/url]
[url]http://i.imgur.com/Crlz0.jpg[/url]
Pozdrawiam!