Negatywnej reakcji pod moim adresem nie było - jedynie zabawna sytuacja.
Kiedyś byłem na spacerze z moją sunią. Akurat wtedy budowlańcy robili remont mostu kolejowego i tak się złożyło, że jakieś roboty robili akurat na przejściu dla pieszych. Było tam kilkunastu dorosłych facetów. Kiedy zbliżyłem się do nich wszyscy przestali rozmawiać i rozeszli się na boki robiąc mi i rottweilerowi przejście, a co niektórzy wspinali się nawet na jakieś przedmioty tylko po to żeby być wyżej. Żaden nie miał śmiałości odezwać się. Brakowało tylko ukłonów i poczułbym się jak król.