Witam!
Mieszkam w sąsiedztwie lisów, do tej pory było wszystko w porządku, jakieś drobne incydenty. Jednak ostatnio została przekroczona pewna granica, lis na moich oczach rozszarpywał na żywca kwokę, nie bał się moich krzyków, dopiero jak już byłam blisko to dał dyla z jeszcze krzyczącą rozszarpaną kurą. Kura miała kurczaki, lis zdążył tylko 1 udusić,reszta uciekła. Notabene kurczątko konało na moich rękach. Wszyscy byli zamknięci w klatce z obawy przed ptakami drapieżnymi, lis otworzył sobie drzwiczki z blokadą! To był okropny widok, a do tego wszystko działo się praktycznie przy tarasie, a więc pod domem, gdzie spał 1 z naszych labradorów. Nie obudził się pomimo wrzasków kury i moich.
Do rzeczy: zastanawiam się nad tym co mam zrobić, by kury i pawie mogły swobodnie chodzić po podwórku (tak jak było dotychczas).
Czy są może jakieś preparaty odstraszające lisy?
Zastanawiam się też czy jest jakaś [B]rasa psa, który pogoniłby takiego intruza, a jednocześnie nie ruszyłby naszych kur/pawi. Czy ktoś z Was ma psa na lisy i jednocześnie na podwórku luzem chodzą kury? [/B]
Dodam, że uważam się za odpowiedzialny dom, psy u nas mają wszystko czego potrzeba łącznie z profesjonalną opieką weterynaryjną, więc decyzja o zakupie psa byłaby na pewno gruntownie przemyślana.