[quote name='bognik']Ja byłam prawie cały czas przy tym ringu i byłam przerażona. Lhasa apso miały wejść koło 13:00, a weszły po 15:00, kiedy już zaczęły się finały. Dziewczyny, które były do pomocy przy tym ringu nie miały zielonego pojęcia o tym, co i jak mają robić. Widziałam, jak dziewczyna spoza ringu tłumaczyła jednej jak wygląda porównanie i na czym polega :-o
Co do tłumaczek, to chyba tuż przed lhasakami zmieniły się. Ta druga pani zbytnio nie zwracała uwagi na to, że jest na ringu po to, żeby tłumaczyć. Sędzina zwracała się do wystawców, a oni nie rozumieli co do nich mówi, bo pani tłumaczka była zajęta czymś innym.
Do tego podczas oceny lhasaków zrobił się wielki chaos, bo parę psów nie dojechało i dziewczyny z ringu nie wiedziały kto ma iść w jakiej kolejności. Sędzina się zdenerwowała, odwróciła plecami do wystawców, którzy byli już na ringu z psami (a był upał!) i przez dobre 5 minut paliła papierosa. Żenada po prostu :shake:
Ogólnie dla mnie wystawa bardzo fajna poza tym, co się działo na ringu nr 15.[/QUOTE]
No to że ktoś pomagał to też nie skomentuję, ale przynajmniej dzięki temu poszło trochę szybciej ;) Przynajmniej tak mi się wydaje.
Mam nadzieję tylko że ktoś organizatorom tej wystawy zgłosi ten bajzel, ja tylko mail'a napisałem, bo to nie mój oddział i nic więcej zrobić nie mogę
Osobiście nie wiem czy kiedyś wybiorę się na wystawę do tego oddziału, ale jedno wiem że nie wystawie psa u tej sędziny :)
Jedyny plus jak już Monalisa4 zauważyła duże ringi, ale za wysoka trawa :)
Pozdrawiam
P.S. Na ringu tłumaczyła osoba której tam też być nie powinno, ale pomogła jak zobaczyła co się dzieje bo psa wystawiała, tak jak i tłumaczenia co i jak po kolei przez postronne osoby nie powinno też być :)