Dzieńdobry, mój pies nazywa się Jessie, jest grzywaczem chińskim ma kilka miesięcy. Do tej pory trzymał się zdrowo. Ale od przedwczoraj rana obudził moją mamę piszcząc i za chwile "śpróbował" puścić pawia ale nie mógł moja mama mu trochę pomogła i wyciągnęła mu z gardła kawałek parówki (chyba) następnym razem jak wymiotował to spróbowaliśmy coś wyciągnąć ale nie dało rady. To była jakaś wielka kula, podajże z jedzenia.
Trochę za bardzo ją dokarmiamy zjadła przed-przed wczoraj kawalątek kotleta z panierką i 2 paluszki krabowe. Nic nie chce jeść ani pić weterynarz doradzi dawać jej jakieś specjalne saszetki ale ona nie chce tego jeść. Mama powiedziała że czeka do 16 i jeżeli nic nie zje idzie do weterynarza żeby jej podłączyli kroplówkę. Co mamy zrobić? Bo Jessie wygląda tak biednie że aż nie mogę patrzyć? :-(
Sorry za ort ale na szybko pisałem.