Witam. Mam problem z moim psiakiem. 26 lipca Bolo miał biegunkę, zrobiłam mu dzień głodówki i na następny dzień już było wszystko ok. 28 lipca zwymiotował żółtą pianą. Dziś znów zwymiotował żółtą pianą dwa razy, po jedzeniu niema wymiotów tylko na czczo. Poza tym niema innych niepokojących objawów, w dzień nic mu się nie chce ale to ze względu na pogodę, wieczorem jak się robi chłodniej to Bolo zaczyna szaleć:) Ma apetyt jak rzadko kiedy. Obejrzałam i sprawdziłam go jak tylko mogłam czyli zmierzyłam mu temperaturę ( 38,3) brzuch ma miękki, niema nieprzyjemnego zapachu z pyska, niema czerwonego gardła, rozgrzebywałam kupy w poszukiwaniu robaków i niestrawionego pokarmu ( kupa zwarta i jednolita bez robactwa) puszcza bąki ale ich częstotliwość jest raczej w normie. Jutro pojadę do weta ale chciałabym się jeszcze przed wizytą dowiedzieć co to może być. Wiem, że takie objawy mogą być z różnych przyczyn ale może ktoś z Was miał podobny przypadek.
Aha, Bolo jest w typie husky, ma dwa i pół roku, waży 34kg i karmię go barfem.