-
Posts
82 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
łódzkie
MariuszK's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
[url=http://naforum.zapodaj.net/9459b64e6503.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/33aacdf22333.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/87c5a991e6d0.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/215dfc4586a5.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/8679ee55d6f5.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/09be082be7e8.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/c6c99d3ac7d0.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/6d569697a23d.jpg.html][/url] Jak zobaczyła aprat to jakaś się powazna zrobiła :) A tak to codziennie ze 3 razy bierze ja jakis szał biegowy, przychodzi, żeby ja pogłaskać, a w pewnym momencie zmiania pozycję na "bolid F1 gotowy do startu", jeszcze 2 głasnięcia i poszłaaaaa, robi 3 okrążenia po podwórku, czasem w zęby weźmie sznurek i z nim biega, czasem patyk,a najczęściej bez niczego. I tak sobie zrobi ze 300 m sprintem, potem podchodzi zziajana, ale widać szczęśliwa, paszcza się cieszy na cała szerokość, jak ma siłę to jeszcze podgryza za rękaw, albo jak się idzie, to łapą chce od tyłu zdjąć buta idącemu. Zaczepia nas. I często wsadza nos pod pache i wierci tam jak kret, swędzi ja na czubku coś. No taki żywiołowy pies, co ona by biedna robiła w bloku na 40 m2? Chyba demolkę :evil_lol: Jedyny czas, kiedy jest spokojna, to jak deszcz pada, wtedy nawet często nie wyjdzie z budy gdy ktos obcy przyjdzie, nie ma ochoty sie zmoczyć. Pozdrawiamy ;) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
My mieliśmy szczęście, że Komcia do nas trafiła :) I mamy cały czas, taka radosna, skoczna, ciekawska, z poczuciem humoru, bo czasem nas przedrzeźnia unosząc wargi do góry ale nie tak by straszyc ale z usmiechem, cos jak dzieci w przedszkolu. Wiele róznych min potrafi stroić, zależnie od potrzeby. A jak podsłuchuje pod drzwiami to niech się schowa każdy detektyw. Przyłapana widać czuje zawstydzenie, albo udaje, że nie rozumie, o co chodzi, cwaniara. ;) Szkoda, że boi sie panicznie samochodu, samo podejście do drzwi powoduje jej strach. Wsiadam czasem, otwieram drzwi, wołam ją, podchodzi ale nie wejdzie do środka a na siłe jej nie wsadzam bo tylko zaszkodzę. W hoteliku jeździła do weta autem czy jak to znią było? A może po tym transporcie do nas tak się jej porobiło, bo podobno nie chciała wsiąść. Ma obawy że wyjedzie i nie wróci. Bo jak skąds przyjeżdzam to podbiega, wita w bramie, macha ogonkiem ale jak wyjeżdżam to zwiewa w maliny. Odróznia wyjazd i powrót. Ale mimo to bardzo bardzo bardzo ja kochamy i nie wyobrażamy sobie teraz domu bez niej. :) [url=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ba365bb3a5f109e0][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a8ceeb63bc6e83ba][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=766e41ddc55873c7][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7d813d945dc9369c][/URL] Taka mini sesja początkiem grudnia, widać, jak się Komcia zaokrągliła :smile: Wcina ok. 0,5 kg karmy dziennie, ma warstwę tłuszczyku pod skórą, i futerko z podszewką taka mięciutką puchową, na wiosnę wszystko zgubi. Na zimę sie ogaciła ;) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Cześć :) Komcia na wakacje by pojechała, tylko panicznie boi się samochodu. Nadal. Niestety. Ćwiczymy z nią, namawiamy, zachęcamy, ale to jest silniejsze, gdy tylko podejdzie się do drzwi już chowa się w maliny a zaweołana tylko kawałek nosa wystawi. Jakiś silny lęk ją blokuje. Dlatego na siłe nie będę jej wpychał do auta, nie chce, trudno. Na spacery po okolicy pójdziemy, jest grzeczna i posłuszna, oczywiście na smyczy. Znajomy wet jedynie radzi leki uspokajające ale nie chcę jej faszerowac chemią. Przynajmniej kiedy nie ma potrzeby wyjazdu. A jakby była to Marcin podjedzie do domu. To mój dobry kolega z czasów szkolnych, kilka km od nas w rodzinnym domu otworzył gabinet weterynaryjny więc Komcia ma opiekę oraktycznie zawsze w razie potrzeby. na razie jednak tylko szczepienie i odpchalnie profilaktyczne. A tak poza tym, to Komcia jest super piesek, czasem się boi obcych ale już dużo mniej niż kiedyś, broni terenu, jest bardzo czujna. Z kotami się dogaduje, bawi, czasem pogoni dla zabawy. Z nami uwielbia się bawić, rano skacze, liże, całuje, przynosi zabawki, sznurek, patyki... Latem jak były burze spała w domu, grzecznie, cichutko, tylko hałasowąła jak chlapała wodę ale nic nie zrobiła w domu, czyściutko było. Domek ma ciepły, styropianem wylozony i słomą grubo wyścielony, co kilka dni zmienianą bo robi z niej sieczkę, ciężka jest, prawie 30 kg waży :) Wcina karmę agilo, altem solido. Mógłbym jej zmienić ale nie chcę, bo po tych ładnie widać trawi są twarde dowody, ma łdne futerko, z pyszczka nic nie czuć, tylko po jedzeniu troche rybką zalatuje bo agilo ma dodatek rybny. Rumen Tabsa dostaje, gryzaki takie wędzone nózki kurze uwielbia ale też wędzoną wołowinkę czasem dostanie, a zimą jak będzie mróz będziemy gotować ryż na mięsku :) To taka nasza iskiereczka, bardzo sie cieszymy, że jest z nami, jej chyba tez dobrze u nas. A że jest troche płochliwa, trudno, kochamy ją taką, jaka jest. Mądra, grzeczna, ułożona, szybko się uczy nowych poleceń i rozumie wszystko, co się jej mówi. Nawet odpowiada czasem, bardzo zabawnie to wygląda jak podsumuje po swojemu nasze wywody. Bardzo kochany pies. A jak ona sie zachowywała w hotelu gdy przychodzili ludzie ją oglądać? Uciekała czy podchodziła? Bo jak wyjeżdżam np. do kościoła to już jest zaniepokojona, gdy wyjdę w luźniejszym ubraniu, takim codziennym to podchodzi. Boi się garnituru. Jakies ma wspomnienia złe widać. No nic, może kiedyś sie przełamie, na razie bryka po podwórku, ponad 1000 m2 ma do dyspozycji. Mysleliśmy o innym psie ale źle znosi towarzystwo innych psów na swoim terenie, jest zazdrosna i odgryza się. Silny charakter, to widać. Pozdrawiamy :) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Cześć :) Cieplutko się zrobiło, mogę się wylegiwać i opalać, suuuper :) Tylko jak poleżę za długo, to mi za gorąco, bo mam czarne futerko, i sporo wełny, mój pan mówi na mnie owieczka, tyle mam tej wełenki ;) Ale przez to wiatr mi się do skóry nie dobierze a na lato zrzucę cały zapas. Ostatnio mi się trafiło załapać pchełkę, od kota, takiego znajomego futrzaka, którego lubię i się razem bawimy. On też skądś załapał i mi dał. Ale pan kupił kropelki i nas wypryskał, mnie i kotka. I już się nie drapiemy ;) Ostatnio stałam się odważniejsza. Już nie uciekam, jak idą te stada dzieci do szkoły. Kiedyś uciekałam, ale teraz wiem, że mi nic nie grozi, więc sobie siedzę spokojnie. Lubię też do domu mojego pańciostwa wchodzić. Dostanę smakołyk, wszyscy mnie głaszczą, przytulają, tylko kurcze mi gorąco. Wolę jednak na zewnątrz przebywać, tu mam więcej miejsca, wszystko moje. Mogę też ganiać sroki, wróble, koty, obserwować, kopać za kretami, no i moje ulubione gałązki, bardzo je lubię nosić, gryźć, mam zabawki szmaciane i gumowe, ale wolę drewno. No jestem z lasu, w lesie urodzona, i jakoś to drewno mi bardziej smakuje. Ostatnio przyniosłam wielką gałąź, którą pan wyciął ze starej jabłoni. Martwił się, czy sobie nie uszkodziłam pyszczka ale ja umiem gryźć patyki, i ząbki sobie naostrzyłam. Czasami sobie myślę, co tam słychać u moich znajomych z hoteliku i znad Wisły. Musiałabym jechać do nich autkiem, ale się boję. Pan mnie uczy, chce do autka wprowadzić, ale się boję. Jeszcze nie mój czas. Fajnie by było sobie pojeździć, ale no taka jestem, boję się. Bardzo mnie jednak kochają, przytulają, głaszczą, wreszcie mam swój domek, o którym marzyłam. Zazdrosna jestem jak mój pan czy pani głaszczą kota. Może by chcieli mieć innego pieska jeszcze, pomóc innemu, ale mam taki charakter, że nie będzie to łatwe. Koty jakoś znoszę, ale psa nie chcę. Będę się źle czuła. Oj mam charakterek :) Jestem też bardzo mądra, wiosną pan będzie ze mną ćwiczył nowe zabawy. Tak mówił, no to już się nie mogę doczekać. Ale niech kupi smakołyki, bo za darmo nie będę latała ;) Trzymajcie się wszyscy, do usłyszenia. Zdjęcia też wam wrzucę kiedyś, zobaczycie moją grzywę, jestem teraz groźna, cięższa o 5 kg, kawał psa, naprawdę. Wasza Komcia :lol: Komcia już zaszczepiona przeciw wściekliźnie, trochę się bała bidula ale jakoś udało sie podać zastrzyk. Biega pełna energii, gania kota, sroki, wróble i co tam jeszcze co sie rusza i można za nim pobiec. Domokrążców też skutecznie zniechęca do wejścia. Apetyt jej dopisuje, zaczyna już gubic zimowe futro, ale zanim cała ta wełna zejdzie to będzie maj. Tyle tego jej wyrosło, jak na owcy ;) Dostosowała sie porządnie do warunków. W domu też by mogła mieszkać, ale pewnie by sie nudziła trochę. Zamienić działkę 1500 m2 na mieszkanie 100 m2 to żaden interes. No i gałęzi w domu nie ma ani kota, te mieszkaja w kotłowni, tam maja ciepłe posłania, jedzonko, picie, troche zabawek, a jak nie to kawałek węgla się weźmie w łapy i jest niezła piłka. Pozdrawiamy :) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy i życzymy, by ten rok był spokojny, udany i szczęśliwy. Komcia sylwestra spędziła w domu, spała w pokoju, dostała KalmAid na mleku, gdy zaczęły się strzały trochę spanikowała, wskoczyła na kolana i schowała łebek. W Nowy Rok tez dostała porcje leku, już było lepiej. Dała radę pannica :) Pozdrawiamy serdecznie! -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Będzie omijał :) A Komcia zaczyna worek Mastera, będę jej mieszał chyba albo jako deser dawał, ładnie pachnie. Drobny jest a ona lubi do gryzienia duże granulki, jak Agilo. Ale jak kot się zbliżył do miski to cała porcja zniknęła w 3 minuty :lol: Kochana zazdrośnica :loveu: Dziś, tj. 8 grudnia odpoczywamy po wichurach, na szczęście nic nie uszkodziły. Komcia była trochę z nami w domu, trochę u siebie, zagrzebała się w słomie i spała. Niestety ten Master jej nie pasuje, za drobny. Koty go lubią :lol: Na Mikołajki zamówiłem jej Festivala, tego z sosem, ale jeszcze nie dotarł. podobno już w drodze więc mam nadzieję niedługo spróbuje nasza panna tej karmy z sosem. Lubi te karmy z josery więc nie kombinuję z innymi, widać, że zdrowo się trawią, są "twarde dowody", nie ma wzdęć, biegunek, z pyszczka zapach niewyczuwalny. No zaraz po jedzeniu to śledziem czuć ;) Pozdrawiamy śnieżnie bo u nas biało, całe 2 cm śniegu :lol: -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Koma toleruje koty ale tylko własne - obcego dorwała zębami na płocie, wróciła kiedyś z paszczą pełną futra, kot żyje ale co przeżył strachu to jego. Omija teraz nasze podwórko szeroko :) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Kot może być Twój :) Poważnie, szukam domu dla niego i jego brata, oba białe, z tym, że jeden ma czarnego kwiatka na plecach. Jak widać psów się nie boją, odważne chłopaki. Foto Komy specjalnie dałem profilowe, żeby jej lwią grzywę pokazać :) Jak do nas przyjechała to nie miała takiej, fajnie to wygląda, takie podgardle, jak się ze złości najeży to naprawdę można się przestraszyć. A co do kota, to Koma czeka pod budą, aż się kot wyśpi. A jak już siedzi w budzie to niekiedy wpuści futrzaka. Czasem rano widzę, że śpią razem, Koma wchodzi w koniec budy, bo tam ma spryciula cieplej, a kot śpi z brzegu :) Wychodzą potem, razem się przeciągają i biegną do drzwi, super widok. Czasem gdy zdecydowanie powiem jej komendę, to wejdzie do swojego domku ale ostrożnie, by kota nie uderzyć, no bo on się nie ruszy na centymetr, leń straszny. Ale gdy na horyzoncie pojawi się ptak to zaraz zacznie podchody. Koma też lubi ptaki ganiać, więc czasem kot się skrada, pomalutku, ostrożnie, już prawie złapał a tu Koma wpada rozpędzona jak poseł na autostradzie i łubudu, ptak ucieka, kot tez na drzewo ze strachu przed takim olbrzymem i po robocie, Komcia zadowolona z siebie, ogonek podwinięty, uśmiechnięta. Ot cała Komcia :) Jeszcze kąpiel ją czeka bo trochę się przybrudziła. A zima ciekawe jaka będzie. Jeśli naprawdę taka ostra, jak Ruscy straszą, to kupimy legowisko i panna w domu zamieszka, na razie tylko wejdzie, parę minut i już ją nosi, za ciasno jej choć dom prawie 100 m2. Ale działka 1200 m2 + łąki kawał. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/826/h6d3.jpg/"][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/359/h6d3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/20/tefh.jpg/"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/6528/tefh.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/703/vzfs.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3756/vzfs.jpg[/IMG][/URL] Fotki kociaków gdy były młodsze ale teraz są tylko większe, i bardziej puszyste :) Rozumu to za wiele im nie przybyło ;) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Dawno nie pisałem, co u Komci. A u niej nowe futerko, cieple, zimowe, puchowe, trochę jej nawet w nim za ciepło, ale kto to przewidzi, co się wydarzy w pogodzie. Energia ją rozpiera, biega dużo, gania sroki, gołębie, koty, które zaraz potem wchodzą jej do budy i jedzą z jej miski. W bloku to pewnie by rozniosła meble za jeden dzień. Spacerujemy tez po łące za działką, nawet bez smyczy Komcia jest posłuszna i nie oddala się. Intensywnie wącha wszystko, czasem zrobi siku ;) No co, to jej łączka, prawie pół hektarowa. Oczywiście dużo głaskania, przytulania, uwielbia zabawy ze sznurkiem, aportowanie, szukanie itp. Jest bardzo inteligentna. Pozdrawiamy :) Na foto kotek świeżo obudzony ;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/811/e9xx.jpg/"][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/5214/e9xx.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/43/rzlq.jpg/"][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/1874/rzlq.jpg[/IMG][/URL] -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Uff dziś chłodniej. W nocy były silne wyładowania, Komcia oczywiście nocowała w domu, nasza bohaterka :loveu: W upały dużo piła, co trochę zmieniała miejsce, apetyt nawet miała, nieco mniejszy ale zjadała karmę, dopiero wieczorem jednak miała ochotę na jedzenie. Podsmowując: Komcia to dzielna panna :) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Przytyło się naszej pannicy :oops: a na pleckach ma teraz brązowy kwiatek średnicy 4 cm - takie futerko jej wyrosło po zimie :lol: Uwielbia głaskanie, nie ma nigdy dość, gramoli się na kolana, wspina na ścianę albo płot, byle tylko podsunąć pyszczek bliżej ręki. Trochę płochliwa jest, ostatnio była rodzina z Łodzi to zwiała na koniec działki - jak odjechali poczuła ulgę. Mnie nie poznała w nowej czapce z daszkiem - obszczekała ale po obwąchaniu zawstydziła się :oops: I rozumie, co się do niej mówi, nieraz jak idę w drugi koniec działki, do iglaków a Komcia jest przy domu, to jak mama ją pyta, gdzie jestem siada i pokazuje pyszczkiem kierunek. Taki GPS ;) Pozdrawiamy serdecznie! -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/823/xr3a.jpg/"][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/1998/xr3a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/594/lfec.jpg/"][IMG]http://img594.imageshack.us/img594/4309/lfec.jpg[/IMG][/URL] Bardzo się złości, gdy ktoś chce jej zabrać nową zabawkę, nawet z nią zasypia ;) Ostatnio ją przyłapałem, jak podskubywała maliny, kochany łobuz :loveu: Lubi widać te słodkie owoce, inne nie za bardzo, sprawdziłem. Krakvet zaś mnie rozczarował - zamawiasz karmę za 200 zł a jako gratis do zamówienia dorzucają... łapkę kurzą za 50 groszy :roll: Kiedyś były np. gryzaki za 8 zł, no to już coś. Trudno, najważniejsze jedzonko, a czy dadzą coś ekstra czy nie, to inna sprawa. Pozdrawiamy :) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
I minął roczek, jak Komcia jest z nami :) To był bardzo miły roczek, Komcia szybko się zadomowiła, a teraz to już rządzi na całego :) Na tę okazję było dobre jedzonko, wieelki sznureczek do gryzienia - chyba go podzielę na 2, bo jest naprawdę duży. Do tego zabawa, opalanie, sen w cieniu drzew - dla Komci to był dzień jeden z wielu, leniwy dosyć, oszczędza się pannica. Raz jeszcze dziękujemy wszystkim za pomoc w adopcji, Komcia jest cudowna :) i przekochana. Ma też poczucie humoru, co bardzo się ceni. Niedługo urodzinki - będą kolejne prezenciki. Pozdrawiamy! -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Koma komary... zjada :Cool!: Znaczy łapie i wypluwa. Na szczęście ostatnio nie dokuczają - leje deszcz i jest zimno - tylko pewnie wkrótce nowy lęg wyjdzie na powierzchnię :roll: Nie znalazłem nic na opakowaniu frontline'u o komarach, ale może też trochę odstrasza. Dużo u nas jaskółek, więc też wyłapują komary i muchy, na strychu nietoperze - czasem kot złapie jakiegoś fajtłapę :evil_lol: Dziwne, takie myszy ze skrzydłami. Podobno ważki są świetnymi wrogami komarów - naturalnymi i do tego pięknymi. A te 3,4 paki to pewnie o ochronę kurierów chodzi, taki ten nasz z Siódemki mizerny chłopak, że jakby na niego ta paczka spadła, to by chyba zgniotła. Koma to straszna zazdrośnica - jak kota na kolana się weźmie to szaleje wokół, a nawet szczeknie czasem z taką złością :mad:Kota głaszczesz, czyś ty oszalał, no weźże się człowieku opamiętaj... Psiaki po przejściach chyba tak mają, może boi się odtrącenia, porzucenia ponownego. A niedługo będzie [B]ROK [/B]jak z nami mieszka, a 7 lipca urodzinki, już myślimy nad prezentem :tort: i może jakaś impreza :cunao::cunao: na 24 łapy :jumpie: Pozdrawiamy również :) Edit 10.06.2013: w nocy były straszne burze, od grzmotów dom się trząsł jakby małe trzęsienie ziemi. Komcia spała z nami, wystraszyła się nie na żarty, w domu nieco spokojniejsza była. W dzień burza nie jest tak widowiskowa. I czasem jak się błyska to Komcia chrupie karmę, potem bawi się sznurkiem albo gania koty. Ale takiej burzy jak zeszłej nocy to nie pamiętam jak żyję, a to już prawie 27 lat... Spokojnego dnia! 21.06. - U Komci lato w pełni :) Upały znosi nawet dobrze, rano leży w cieniu drzew, w południe przenosi się pod dom, po południu w okolice swojego drewnianego domku. Pije też duuużo wody, miska 1,5 litra znika szybko. Burz na razie od kilku dni nie było - coś na dziś zapowiadają, zobaczymy, może nas ominie. Jak grzmi daleko, nawet się błyska to Komcia jest spokojna, dopiero jak blisko uderzy i mocno grzmi wieje do domu aż się za nią kurzy :) A w środku jest początkowo ciekawska, ale grzeczna, nie zrzuca nic ze stołu, tylko zagląda, co tam dobrego stoi, ale sama nie bierze, nie gryzie butów ani mebli - potem leży sobie spokojnie i czeka, aż minie zagrożenie na dworze. Jak otwieramy drzwi to wychodzi na próg i sprawdza, jak jeszcze zagrzmi, wraca do domu, jak spokojnie to wybiega na podwórko i od razu pyskuje i to głośno, jakby chciała chmurę pogonić ;) Wzdycha też od czasu do czasu, nieraz naprawdę głośno. Ach, zapomniałbym - Komcia upolowała kreta! :mad: :multi:Pozdrawiamy letnio i truskawkowo :) -
Sonia i jej trójka dzieciaków prosza o pomoc w ogłaszaniu!!i
MariuszK replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Worki były dwa - taniej wychodzi kupić od razu dwupak, kilkanaście zł różnicy niż przy pojedynczych, i można za oszczędności np. 40 kurzych łapek dokupić, na które Komcia reaguje tak :sweetCyb: Komary można wytępić opryskiem np. Bagosel 100 EC lub Trebon Mega 10 SC. U nas nie będzie to jednak miało sensu, bo naprzeciwko domu jest staw o powierzchni ok. 1 hektara, Pan Grzegorz który przywoził Komcie na pewno to widział. Sporo krzaków na drugim brzegu - mają schronienie, a im nawet beczka z wodą wystarczy by się rozmnożyły. Po prostu trzeba je polubić :) Nawet już mnie nie swędzi za bardzo, jak się wessie jakiś. Choć mimo bliskości wody nie ma ich tyle, co w lesie. Na razie przynajmniej da się wytrzymać. Pozdrawiamy :)