Moja spanielka na spacerach niemiłosiernie się ciągnie, przyciągam ją do siebie z milion razy i mówię "noga" a ta dalej swoje.... Próbowałam zakładać jej kolaczatkę, ale ona i tak się ciągnie-boje się, że przez takie coś, może się stać jej krzywda. Codziennie chodzę z nią do parku przez miasto, oszołom się ciągnie, dyszy, popiskuje aż się ludzie patrzą, puszczam ją i biega przez 1h, wracam do domu przez miasto-ten sam scenariusz :shake:Co mam robić? :-(