Jump to content
Dogomania

aneena

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

aneena's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Mam bardzo starego i bardzo chorego psa, juz nie moze wychodzic na dwor. Chcialabym, zeby zalatwial sie w domu, bo widac, ze bardzo cierpi. Nie chce jesc, nie chce pic, nie chce wychodzic na dwor. Jak "przez przypadek zalatwi potrzebe w domu" to potem juz chce jesc i pic, czyli jest ok. Ale on jest bardzo dobrze wychowany i po prostu nie chce zalatwiac sie w domu, bo wie, ze nie wolno. Czy starego, 15sto letniego psa mozna jakos przekonac, zeby zalatwial sie w domu? Podobno sa specjalne kuwety, plyny itp. Mamy tez balkon, nie wiem, czy to cokolwiek zmienia. Psu nie zostalo juz duzo zycia, moze 1 dzien, moze 1 tydzien, jest w swietnej formie dopoki nie wychodzi z domu. Ma ciezka chorobe serca i po prostu kazda proba wyjscia z domu konczy sie strasznymi emicjami, podnieceniem, atakiem serca, pada na podloge, dusi sie, juz mu raz serce zupelnie stanelo i na chwile przestal oddychac. Polaczyl te fakty i nawet sie nie chce zblizyc do drzwi. Ale w domu jest w calkiem dobrej formie, chodzi, wacha zapachy, bawi sie pileczka - wszystko jest ok, wiec to nie jest pies do uspienia. Probowalam juz chyba wszystkich lekow uspokajajacych (jestem w stalym kontakcie z weterynarzem) - tez nie dzialaja. Jak tylko ma byc spacer to sa emocje i jest atak serca. Wiec tak naprawde jedyna szansa na przedluzenie mu ostatnich chwil zycia jest to, zeby zaczal zalatwiac sie w domu / na balkonie. Cena i skomplikowanie wykonania nie graja roli - moge nawet w tym celu kupic folie, na niej postawic drzewo i rozlozyc dywan ze swiezej trawy - byle bym wiedziala, ze to cos da!!!
×
×
  • Create New...