[quote name='iskra_wroc']Envi
Dobrze dopasowana obroża nie wrośnie się w ciało zwierzęcia - dopasowana na długość i na szerokość taśmy/skóry. Dla owczarka niemieckiego nie nadaje się obroża o szerokości 1 cm, bo będzie się psu wrzynać. Człowiek też nie nosi zbyt małych butów, prawda? Wraz ze wzrostem zwierzęcia obrożę się powiększa/wymienia i kontroluje co się dzieje. Można sprawić psu dyskomfort jeśli pies jest np uczulony na nikiel, a wkładamy mu na głowę łańcuch, ale oczywiste jest, że widzimy psiaka kilka razy dziennie i przy jakiejś nieprawidłowości zostanie to natychmiast wyłapane.
U psiaków ras miniaturowych teoretycznie powinno się uważać na obrożę ze względu na możliwość uszkodzenia tchawicy. Tyle, że psa się uczy chodzić przy nodze, co wcale nie jest filozofią, a nie szarpać do przodu bez opamiętania.
Kolejnym 'niebezpieczeństwem' jest wycieranie sierści na szyi, ale znów kłania się odpowiednie dobór sprzętu, żeby temu zapobiec wystarczy kupić obrożę szytą na okrągło.
Dla mnie osobiście nie ma szans na deformację kośćca u zdrowego, dorosłego psa ponieważ jest już wykształconym organizmem, a poza tym pies dorosły powinien być już w miarę wychowany. Co do gwałtownych szarpnięć na smyczy, niezależnie od tego w co psiak jest ubrany, korekty stosuje się z głową. Jeśli to jest zryw ze strony psa, na obroży zapiętej wysoko, pies nie ma tyle 'pary'. Nie szarpnie bardzo mocno, bo nie może. Na szelkach szczerze powiedziawszy nigdy nie słyszałam o jakimś problemie zdrowotnym u dorosłego psa, prócz jednego urazu barku podczas jazdy z psem rowerem w szelkach do tego nieprzystosowanych i bez amortyzatora...[/QUOTE]
Chcę podziękować, że zechciałeś odpowiedzieć na moje pytania. Udzieliłeś mi w bardzo dużym stopniu odpowiedzi na interesujące mnie kwestie, związane z obrożami i smyczami.