Jump to content
Dogomania

kindziorek86

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

kindziorek86's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Jesli chodzi o mieszanke boraksowa. Mysle, ze spokojnie 1 l wody + boraks wystarczy. Mam natomiast pytanie ile 1% wody utlenionej nalezy dodac? Calego kapac czy tylko pyszczek? Czy po owej kapieli czekamy az pies sam wyschnie, czy suszymy np. suszarka? I co ile kapiele?
  2. Witam Wszystkich Forumowiczow, Na forum trafilam calkiem przypadkowo. W styczniu tego roku stalam sie szczesliwa posiadaczka pieknego szczeniaka ze schroniska. Piesek obecnie 7 miesieczny, 3 dni temu wykryto u niego nuzyce.. Wczesniej nie wiedzialm w ogole o takiej przypadlosci. Maly Jack (tak ma na imie nasz pupil) bardzo zle wygladal kiedy przynioslam go ze schroniska. Mial zapalenie spojowek, do tego nekajace od niewiadomo kiedy prawie co godzinne rozwolnienia, ale na szczescie po kropelkach, antybiotyku, zastrzykach Malec wyzdrowial. Kupilam mu jedna z najlepszych karm (skladajaca sie prawie w calosci z ryb), po krotkim okresie spozywania jej - wygladal rewelacyjnie, oczka przestaly lzawic, siersc lekko zabrazowila sie (wczesniej byla rozowo-czerwona, zaogniona). Jednak po pewnym czasie Jack zmienil smaki.. i owej karmy juz nie tknie sie. Dostaje jedna z RC + olejek z tranem i kwasami NNT i bylo OK - do czasu. Podczas wizyty u weterynarza (mial dostac tabletke na odrobaczenie przed wyjazdem na wakacje) weterynarz zwrocila uwage na 2 "lyse kropki" w okolicach ocz, pobrala zeskrobine i.. okazalo sie, ze to nuzeniec. Od razu Malec dostal zastrzyk i tactic do kapieli. Jestesmy juz po 2 kapielach.. Pierwsza to byla tragedia, raz, ze psiaka trzeba bylo calego wymaczac w tym smrodzie, to jeszcze patrzec jak cierpi (nienawidzi kapieli). Od tego czasu (a bylo to przedwczoraj) Jack jest osowialy, ogonek caly czas "oklapniety", walesa sie z kata w kat. Moze to wielkie upaly, my ledwo znosimy, a co dopiero futrzak?! a moze to oslabienie po zastrzyku, pierwsza kapiel? dzisiaj 2 dawka - znacznie mniejsza - sam pyszczek, zniosl ja calkiem dobrze. W poniedzialek czeka nas kolejny zastrzyk, caly czas (co 2 dzien) kapiele w tacticu, a Malca jakby w domu nie bylo. Cisza, spokoj, brak checi do zabawy, ciagle lezy.. Przeczytalam caly watek i zastanawiam sie powaznie nad zastosowaniem opisywanej metody. Moze panikuje niepotrzebnie, ale chcialabym oszczedzic cierpienia psiaka i jak najwczesniej zaczac dzialac. No wlasnie, ale czy aby 2 "lyse kropki" to nie za wczesnie? Zastanawiam sie czy kontynuowac leczenie weterynaryjne czy zabrac sie za mieszanke boraksowa? Jak myslicie, pytam bo wiele osob przechodzilo/przechodzi to swinstwo wraz ze swoimi pupilami i pewnie wiecie wiele wiecej ode mnie. Bede wdzieczna za wszelakie rady! PS. Maly od wykrycia nuzenca dostaje RC Skin Care, do tego witaminy dla juniora na wzmocnienie + lyzke stolowa opisanego wczesniej olejku. Dodac cos jeszcze, zmienic diete? Ja myslicie?
×
×
  • Create New...