Ja również zastanawiam się nad tym czy kupić mojej przyszłej małej suni obrożę czy szeleczki. I myślę, że będę ją uczyć na zmianę. Raz spacerek w szelkach raz w obroży. Czy to dobry pomysł? Czy lepiej nastawić się na jedną taktykę żeby nie zdezorientować zwierzątka? Boję się, że w obroży może zrobić sobie krzywdę, ale znów czytałam, że szelki źle wpływają na pracę przednich łapek i niszczą kręgosłup i stawy psiaka. Sama już nie wiem co wybrać. Czytam i czytam i każdy zachwala co innego, dlatego też chciałam wypróbować obie metody. Czy ktoś z was tak robił, że uczył pieska na dwie rzeczy? Bardzo proszę o pomoc :)
A i jeszcze jeśli szelki to czy lepiej z jakiejś taśmy czy mogą być z miękkiej skórki?