Poryczałam się wczoraj jak bóbr. Oglądałyśmy z Karolinką zdjęcia w telefonie, znalazłyśmy Twoje zdjęcia Soniu... Boże, to już 6 miesięcy bez Ciebie!!!! Zaraz przypomniałam sobie TEN dzień.... Może mogłyśmy spędzić jeszcze razem kilka dni... Nigdy się tego nie dowiem... Piękne jest u Ciebie na działce, troszkę słoneczka, troszeczkę cienia. Tak jak lubiłaś. I kwitnie róża...Wiesz Boniuniu czego mi brakuje? Twojego szczekania, gdy otwieram szafę w przedpokoju, tam, gdzie chowałam Wasze smaczki. Klara tylko przybiega i patrzy błagalnym wzrokiem, Ty wykłócałaś się o swoje...