Witam.
Opiszę jak najkrócej mogę swój problem.
Mam ok. 2,5 roczną suczkę shih tzu. Nie jest wysteryliowana. Zna komendy, w domu i spuszczona ze smyczy zachowuje się grzecznie, reaguje na mnie.
Gdy tylko wychodzimy na pole na smyczy (smycz automatyczna) Dżela zaczyna szczekać i rzucać się na :
- dzieci,
- dorosłych ludzi,
- inne psy.
Gdy spuszczę ją ze smyczy problem znika, lecz to nie rozwiązanie. Jest kilka osób oraz psów, które udało się Dżeli ugryźć.
Próbowałam odwracać jej uwagę, szkolić ją klikerem, ale ona na spacerze totalnie nie zwraca na mnie uwagi, nawet jej ulubione smaczki ją nie obchodzą. Bywa, że rzuca się także na osoby, które wykonają jakiś nagły ruch, np. wstanie od stołu (to się zdarza bardzo sporadycznie i tylko przy nowo-poznanych osobach). Gdy spuszczam ją ze smyczy bywa tak, że podbiega do kogoś i szczeka, ale na tym się kończy, a gdy ją zawołam przybiega do mnie.
Oczywiście, w każdym taki momencie mogę ją przyciągnąć i wziąć na ręce, bo to bardzo mały piesek (waży 4 kg), lecz to nie rozwiązanie.
Nie chcę, żeby Dżela była reproduktorką, lecz proszę mi nie radzić sterylizacji, bo uważam, że to nie jest rozwiązanie na ten problem, mogę ją wysterylizować jedynie ze względów zdrowotnych, z tym problemem wolałabym sobie poradzić w jakiś inny sposób.
Dziękuję za pomoc