U nas Fitmina kupujemy od niedawna, a to głównie dlatego, że dowiedzieliśmy (artykuły w gazetach), że tak naprawdę w karmach typowo zalewających rynek jest niewiele ub zero świeżego mięsa... a fitmin promuje się tym, że jako jeden "z bardzo nielicznych firm w Europie dzięki najnowszej technologii produkcji dodaje do karm świeże mięso!" - to cytat z [URL]http://www.krainapupila.pl/karmy-fitmin.html[/URL], żeby nie było, no i ogólnie odkąd pies dostaje tą karmę, to naprawdę i a)widać że mu smakuje b) jakiś taki bardziej zadowolony sie zrobił, albo ja już mam halucynacje. :)
A co do Fitmin sierść - to jeszcze nie mamy, ale to chodzi o te tabletki za ok. 30 pln? Chętnie bym w sumie spróbowała, bo z tą akurat u naszego psiura nie jest najlepiej.