Proponuję takie patenty, jakimi nauczyliśmy naszą młodą:
-po sikaniu na dworze natychmiast nagroda i/lub pochwała miłym głosem,
-w domu przerywałam jej głośnym klaśnięciem i szybko na dwór,
-często podczas spacerów nie kończyła sikania, bo coś nagle ją zajmowało, wtedy prowadziłam ją gdzieś gdzie jest spokojniej, nie ma innych psów, żeby zrobiła swoje
-na załatwianie zawsze na trawę- lepiej żeby kojarzyła taką fakturę z tą czynnością, w domu niczego nie pomyli z trawą:), dziś oczywiście nie zrobi nic na chodniku, choćby nie wiem co!