Wolontariuszki Legnica
Members-
Posts
15 -
Joined
-
Last visited
Wolontariuszki Legnica's Achievements
Newbie (1/14)
11
Reputation
-
Absolutnie nie zgadzamy się na to! Wiele osób w Legnicy z tym walczy, zaczynając od legnickiego TOZ-u - pisaliśmy listy do prezydenta, do zarządcy schroniska i do powiatowego inspektora. Wszystko odpowiedzieli, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Nie mamy dostępu do żadnych informacji, wywozy są tajne! Wszystko organizuje TOZ Jawor, który ma poparcie władz miasta. Jak z tym walczyć? Teraz dowiadujemy się, że rzekomo Martina zmieniła nazwę fundacji i nie ma już wywozu z Legnicy! Tymczasem jej strona jest ciągle aktualizowana, są nasze wszystkie nowe psy, ostatnia aktualizacja nawet dzisiaj! Zdjęcia mają od TOZ Jawor. Jak to ugryźć?
-
Dziewczyny proszę Was jeszcze raz o pomoc! Martina Chmielnik ma w Legnicy bardzo mocną pozycję, którą zapewnia jej TOZ i nie przebijemy się przez nią bez żadnych dowodów. Czy możecie podać jakieś linki do stron niemieckich, które potwierdzałyby fakt, że była karana, że jej działalność jest tam napiętnowana itp. Będziemy bardzo wdzięczne
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Wolontariuszki Legnica replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny (i chłopaki:), wiem że ten temat wałkowałyście już wcześniej (ale trudno jest zorientować się gdzieś w środku dyskusji jak się jej nie śledzi od początku) ale proszę bądźcie tak dobre i napiszcie co wiecie na temat fundacji Hunde in Not i Martiny Chmielnik? Proszę o jakąkolwiek informacje, to bardzo ważne. Z góry dziękuję -
Pies, który ma swojego anioła stróża
Wolontariuszki Legnica replied to Wolontariuszki Legnica's topic in Już w nowym domu
Więc myślę, że ogłoszenie może być takie: Młodziutki kundelek (między 6 a 10 miesięcy) szuka kochającego domu. Piesek jest malutki (9 kg, 30 cm) i raczej już nie urośnie. Jest bardzo sympatyczny i towarzyski. Obecnie w domu tymczasowym mieszka z dzieckiem, innym psem i trzema kotami. Ze wszystkimi się dogaduje. Jest posłuszny i szybko się uczy. Jest bardzo cierpliwy i wiele w swoim krótkim życiu przeszedł. Został potrącony przez samochód. Miał obustronne wieloodłamowe złamanie miednicy. Przygarnęły go wolontariuszki ze schroniska. Przeszedł skomplikowaną operację w klinice. Według lekarzy ma ogromne szanse na odzyskanie pełni sprawności. Już stawia pierwsze kroki. Tutaj można przeczytać całą jego historię oraz zobaczyć zdjęcia i filmy: [URL]http://wolontariuszkischroniskolegnica.blogspot.com/2012/06/ten-piesek-ma-anioa-stroza.html[/URL] -
Pies, który ma swojego anioła stróża
Wolontariuszki Legnica replied to Wolontariuszki Legnica's topic in Już w nowym domu
Ok, postaram się jeszcze dzisiaj przesłać jakieś zwięzłe ogłoszenie, natomiast na pewno trzeba będzie podać link do strony, gdzie jest cała jego historia, zdjęcia i tam będę wrzucać też filmiki i kolejne zdjęcia: [URL]http://wolontariuszkischroniskolegnica.blogspot.com/2012/06/ten-piesek-ma-anioa-stroza.html[/URL], pozdrawiam -
Pies, który ma swojego anioła stróża
Wolontariuszki Legnica replied to Wolontariuszki Legnica's topic in Już w nowym domu
Witam, przy psie jest trochę pracy, więc trudno wyrwać się do komputera. Obecnie mieszka z dorosłymi, dzieckiem (we wcześniejszym domu była chmara dzieci), psem i trzema kotami. Ze wszystkimi się dogaduje. Pies już chodzi,a myślę, że zanim ktokolwiek odpowie na ogłoszenia to będzie już w super formie, dlatego trzeba zacząć jak najwcześniej. Co do wizyt przed i poadopcyjnych, umowy itp. to zawsze tak robimy kiedy oddajemy zwierzę do adopcji. Chciałybyśmy zamówić ten pakiet za 5zł, komu przelać pieniądze? -
Pies, który ma swojego anioła stróża
Wolontariuszki Legnica replied to Wolontariuszki Legnica's topic in Już w nowym domu
Witam, dziękuję, ile to będzie kosztować? -
Pies, który ma swojego anioła stróża
Wolontariuszki Legnica replied to Wolontariuszki Legnica's topic in Już w nowym domu
Dzięki! Będziemy próbować! -
Pies, który ma swojego anioła stróża
Wolontariuszki Legnica replied to Wolontariuszki Legnica's topic in Już w nowym domu
Przepraszam jeśli post jest niejasny, udało nam się zorganizować operację na jutro i z pomocą wielu osób sfinansować ją. Teraz szukamy domu dla pieska i to jest właśnie nasza prośba do użytkowników dogomanii :) -
[COLOR=#333333][FONT=Georgia]Wczoraj otrzymałyśmy zgłoszenie od zaniepokojonych mieszkańców jednej z ulicy na tzw. Dzielnicy o potrąconym piesku, który przebywa u ludzi nie będących w stanie udzielić mu pomocy. Na miejscu słowa te potwierdziły się - piesek leżał unieruchomiony w mieszkaniu od dwóch dni, a jego opiekunowie byli kompletnie bezradni, ponieważ nie stać ich było nawet na eutanazje. Wezwana Straż Miejska odmówiła przewiezienia psa do weterynarza, który ma kontrakt z miastem na opiekę nad psami po wypadku. Pozostawienie psa w miejscu, gdzie jego zdrowie i życie było zagrożone (piesek dogorywał w strasznych bólach) jest złamaniem artykułu 7, punktu 3 Ustawy o ochronie zwierząt, w związku z tym na biurku Komendanta w poniedziałek pojawi się zbiorowa skarga od sąsiadów na takie zachowanie. Strach pomyśleć ile psów, których Strażnicy nie zabierają z takich warunków po wypadku kona w cierpieniach i nikt tego nie widzi. Sąsiedzi powiadomili również Prezesa TOZ, który odmówił interwencji tłumacząc, że dysponuje jedynie pieniędzmi z Urzędu Miasta na koty.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Georgia]Piesek został przez nas przewieziony do gabinetu Państwa Garstków, którzy za symboliczną opłatę dali mu silne zastrzyki przeciwbólowe i wykonali zdjęcie rentgenowskie. Okazało się, że piesek ma wieloodłamowe złamanie miednicy z przesunięciami odłamków w obrębie jamy miednicznej. Sytuacja była beznadziejna. Czy po to tak wiele przeszedł, żeby zostać uśpionym? A był taki grzeczny, spokojny w czasie wszystkich badań, a w jego oczach widać było pragnienie życia. Widziałyśmy, że chce jeszcze pobiegać, pobawić się, być najlepszym przyjacielem jakiegoś człowieka... Serce się krajało:( I wtedy właśnie pojawiła się nadzieja - jedna z klientek Państwa Garstków zaproponowała, że przewiezie go do Kliniki we Wrocławiu. Państwo Garstkowie załatwili jakimś cudem wykonanie tak skomplikowanej operacji miednicy przez zespół wrocławskich chirurgów po najmniejszych kosztach, tj. ok. 500 zł. Wpłynęli nawet na Prezesa TOZ, żeby otoczył tego pieseka opieką finansową. Zapraszamy do odwiedzenia strony legnickiego TOZ-u gdzie odbywa się zbiórka na operację, która obędzie się w poniedziałek rano.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Georgia] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Georgia]My ze swojej strony szukamy już domu dla tego pieska, który ma własnego anioła stróża. Ten kto go przygarnie będzie miał naprawdę wyjątkowego przyjaciela, który przeszedł przez piekło, żeby trafić właśnie do Ciebie! To będzie przeznaczenie! Prosimy piszcie też jakie imię proponujecie dla tego wyjątkowego pieska!! Zdjęcia i informacje o przebiegu operacji i leczenia na stronie: [/FONT][/COLOR][URL]http://wolontariuszkischroniskolegnica.blogspot.com/[/URL] OD LEPSZEGO ŻYCIA DZIELI GO JUŻ TYLKO JEDEN KROK - ADOPCJA!!! PIESEK PO OPERACJI I LECZENIU POTRZEBUJE DOMU NA STAŁE!