Jump to content
Dogomania

Justa i zwierzaki

Members
  • Posts

    945
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    http://justaizwierzaki.blogspot.com/

Justa i zwierzaki's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Kilka dni temu widziałam sie z Sarą a teraz Zoją , jest wpatrzona w swoich dużych jak w obrazek , lepiej trafic nie mogła :):):)
  2. Boże , co za dramat i cierpienie przecież byli '' właściciele '' musieli widzieć :(:(:(
  3. Jestem na zaproszenie . ale tez nie mam pomysłu jak mu pomóc, choc i tak chłopak miał szczęście w nieszczęściu że trafił na tak wspaniałych ludzi :)
  4. [quote name='Olena84']To niestety standard, mam tak od tygodnia :( Super, że Sara ma dom![/QUOTE] A ja myslałam że to cos nie tak z moim kompem :( Takie cos bardzo zniecheca ludzi do działań na dogo :shake:
  5. Więcej szczegółów tu [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=156182&start=480[/URL] od str 33 PS. Mam problem z dogo , jak chciałam w ostatnim czasie coś pisać , miałam komunikat czy czce opuścić str , a jka kliknęłam ze nie to i tak mnie wylogowywało :angryy:
  6. Sara, teraz Zoja od soboty juz w DS :):):) [img]http://imageshack.us/a/img13/5218/0skp.jpg[/img] [img]http://imageshack.us/a/img856/238/plhe.jpg[/img] [img]http://imageshack.us/a/img826/6152/73er.jpg[/img] [img]http://imageshack.us/a/img534/228/53d6.jpg[/img] [img]http://imageshack.us/a/img17/4299/mpoy.jpg[/img] [img]http://imageshack.us/a/img20/3339/7ifk.jpg[/img]
  7. Gretta ma dom , ma 6 lat i guza który jak nie będzie zoperowany to umrze, wymiotuje krwią , jej właścicielka błaga o pomoc, tu jest jej watek :(:(:( [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157754&p=10202381#p10202381[/url]
  8. Boże :( Dziadzio leży tak jak mój juz nieżyjący Pedro ["] , też miał 4 kończynowe porażenie :( Za chwilkę będę u weta i przekaże Klaudii 11 ampułek Niwalinu a dokładniej 3 po 5mg , i 8 po 2.5mg ( bo nie wiem u jakiego weta jest leczony ) a w najbliższym czasie nie bede mogła juz przyjąć żadnego połamańca bo jest ich juz za dużo :( a adopcje nawet zdrowych stoją w miejscu :(
  9. [quote name='__Lara']To sunia specjalnej troski chyba już do końca życia :/[/QUOTE] Raczej tak , ale da sie z tym żyć , tylko trzeba sie pod nia troszke dostosować i cały czas obserwować jej zachowanie ...
  10. Oj i to bardzo dawno :shake: A Laryska w tym czasie dwa razy odwiedziła weta i niebawem znów sie wybieramy bo mamy problem z gruczołami okołoodbytniczymi a nie pozwoli sobie ich oczyścić w domu , nawet nie mogę jej ogona dotknąć a u weta to jest dramat, ostatnim razem jak byłam bo ma zmiane na listwie mlecznej to musiałam z nią podejść do chirurga to znów był dramat na ruchliwej dwupasmowej ulicy a po środku trawnik a nie da sie przejść przez ona na jednych światłach , a Laryska tak mi sie wiła , rzucała że az któryś z kierowców trąbił a to ją jeszcze bardziej w szał doprowadziło , jak doszłyśmy do weta to obie byłyśmy tak zmęczone że powrotem to chyba z 50 minut szłyśmy , ale tez zdążają sie jej dobre dni , jak np w niedziele bo nawet do dużego parku poszłyśmy , sama chciała isc , ja jej nie zmuszam no i ponad godzinkę byłyśmy , ale zazwyczaj to mamy swoja trasę i sie jej trzymamy i jest w miarę ok :) W domu to nadal woli siedzieć w klatce kennel , bardzo rzadko sie zdarza że sie położy na wersalce, :( no i nadal jest na psychotropach , dzięki nim w codziennym zyciu jakoś idzie ja opanować .
  11. [quote name='Justa i zwierzaki']Miałam dziś tel w sprawie Sary , no i spotkałyśmy sie w parku, pani przyjechała ze swym 7 letnim synem , dwoma swymi pieskami i dwiema koleżankami . Spotkanie było dość krótkie bo około 30 minut , Sara sie pani bardzo spodobała , ale gorzej z jej pieskami , York to jeszcze jako tako , choć też sie troszkę bał energii Sary , ale Shitzu to sie jej bardzo bał i kłapał zębami [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] i był trzymany na rekach bo Sara jest bardzo żywiołowa . Pani mieszka na Szeregowcach koło Tychów , miała podać adres do wizyty przed adopcyjnej , ale chyba sie rozmyśliła , pewnie ją przeraziła energia Sary , choć tez była zaskoczona posłuszeństwem Sary , bo pozwoliłam sie jej oddalić za psem bardzo daleko , a na moje przywołanie przyszła i to szybko . zobaczymy czy coś z tego wyjdzie ...[/QUOTE] Godzinę temu rozmawiałam z tą panią i jest nadal zainteresowana adopcja Sary , stanęło na tym że jeszcze sie spotkamy , ale juz w nie tak dużym gronie, pani przyjedzie bez koleżanek , bo było duże zamieszanie , i ekscytacja , no i na dłużej a nie na 30 minut , jeszcze nic nie jest przesadzone , dajmy psom szanse , pani zadeklarowała że jest w stanie ja wybiegać po godzinie rano i wieczorem , zobaczymy co z tego wyniknie ... No i mam jej adres, jeśli fundacja chce osobiście przeprowadzić wizytę przed adopcyjna to juz mogę podać dane , a nawet jeśli by Sara jednak sie nie nadawała to może by inny pies miał by am szanse , taki mniej energiczny ?
  12. [quote name='Olena84']Hmmm, jeśli psiaki nie bardzo sie polubił to nie wiem:([/QUOTE] Wiem , ale one były zbyt krótko ze sobą a Sara była niewybiegana ( biegała kilka godzin wcześniej ) i z tego co zrozumiałam maja wiecej pomieszczeń i ogródek , oczywiście sara miała by legowisko w domu , nie na ogródku . A i tak decyzja była by podjęta dopiero po obserwacji jak by psy sie zachowywały w domu gdzie mieszkają , zdarza sie czasami że pies , mam na myśli shitzu że na terenie całkiem obcym tak reagują , ale to by musiał być proces kilku spotkań i pracy nad psami a bez adresu i wizyty przed adop nie ma na to szans ...
  13. Miałam dziś tel w sprawie Sary , no i spotkałyśmy sie w parku, pani przyjechała ze swym 7 letnim synem , dwoma swymi pieskami i dwiema koleżankami . Spotkanie było dość krótkie bo około 30 minut , Sara sie pani bardzo spodobała , ale gorzej z jej pieskami , York to jeszcze jako tako , choć też sie troszkę bał energii Sary , ale Shitzu to sie jej bardzo bał i kłapał zębami [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] i był trzymany na rekach bo Sara jest bardzo żywiołowa . Pani mieszka na Szeregowcach koło Tychów , miała podać adres do wizyty przed adopcyjnej , ale chyba sie rozmyśliła , pewnie ją przeraziła energia Sary , choć tez była zaskoczona posłuszeństwem Sary , bo pozwoliłam sie jej oddalić za psem bardzo daleko , a na moje przywołanie przyszła i to szybko . zobaczymy czy coś z tego wyjdzie ...
  14. [quote name='__Lara']A jak z jej ogłoszeniami?[/QUOTE] Olena84 równy miesiąc temu za sponsorowała jej pakiet ogłoszeniowy a Ewu też jakiś czas temu a tez i dziewczyny z miau.pl jej robiły ogłoszenia , ma tez plakaty na mieście , myśle nad daniem ogłoszenia do tyskiego ''ECHO'' , ale czy to ma sens ?
  15. [quote name='Avilia']Justa, a dlaczego się do nas nie zgłaszasz w tej sprawie? Nie wiemy, że nie toleruje suchych karm.[/QUOTE] A mało macie zwierząt do żywienia ... Od samego początku był problem z jedzeniem suchej karmy u Sary , na początku wątku też już pisałam ... Ona zdecydowanie lepiej trawi miecho a nawet kości , co dla niektórych psów jest problemem , oj specyficzna ta dama :evil_lol: Teraz właśnie zajada sie kością surowa jak ja gotuje im ( dla całego stada za wyjątkiem chorych , mam na myśli Lare i niektóre koty ) A gotuje im wielki gar kości z mięsem wołowym , udało mi sie taniej kupić a być może będę miała wołowinę jeszcze taniej :lol:, ale Sara tez chętnie zjada kurczaki ( udka i podroby ale gotowane bez skóry bo za tłuste i ma czasami biegunki )
×
×
  • Create New...