Jump to content
Dogomania

Rosso

Members
  • Posts

    17
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rosso

  1. To jak uważacie? Beauceron będzie do mnie pasował?
  2. [quote name='Klingos']Ęą, nie w tym temacie mi wyskoczyła odpowiedź, także mój błąd. :D Ale co do yorków - nie chcę, celuję w AST/BT/CC. :)[/QUOTE] CC-Cane Corso? Jeśli tak to polecam, jednak pdo warunkiem, ze ściągniesz psa z prawdziwej, wieloletniej hodowli, trzymającej tradycję tej rasy. Tzn. utrzymujących psy w typie sportowym nie molosowatym. Jeśli jednak nie stać cię na ściągnięcie psa z za granicy, polecam BT chodź szczerzę bardzo lubię AST ;)
  3. [quote name='Klingos']York raczej nie, to chyba najbardziej rozpoznawalne psy na świecie. :P[/QUOTE] Wątpię. Moim zdaniem [B]najbardziej [/B]rozpoznawalne, są labradory retrievery. Jednak nie o tym jest ten wątek. :D Chodź mam psa w typie yorka, i jeśli chcesz małego, energicznego, bardzo inteligentnego, a jednak upartego i nie będącego na każde skinienie palca psa - To szczerze, bardzo gorąco polecam tą rasę. Małe, mądre iskierki z wielkim serduchem :iloveyou:
  4. [quote name='Ty$ka']Widzę, że i tu rozpętała się dyskusja o psach, przy których można poczuć się bezpiecznie :lol: Tak jak już ktoś napisał: duży, czarny pies i nagle ludzie przestają mieć ochotę zapoznawać się z Twoim pieseczkiem :D Ludzie podświadomie się boją takich psów. Ba! co niektórzy na mój widok z czarnym (no, ale małym) psem po prostu schodzą nam z drogi i nieraz słyszałam jak ktoś pokazywał dziecku na mojego kundla i mówił: "Patrz wnusiu, tak wygląda agresywny pies" [kundliszon kompletnie niezaciekawiony tą rozmowę szedł koło mojej nogi i nawet na tamtę dwójkę ni spojrzał]. Jestem ciekawa z czego wynika ta rozpiętość ras... w końcu one mają kompletnie inne charaktery. Ja myślę, że na Twoim miejscu lepiej wziąć jakiegoś dość łatwego, chętnie współpracującego psa, który tylko swoją posturą straszy ludzi, aniżeli brać psa trudnego, a tym bardziej bojowego... ;) Bo jeśli nie czujesz się pewnie na spacerach to trudno mi sobie wyobrazić, byś była odpowiednim przewodnikiem dla psa pewnego siebie. Jak ktoś kiedyś mi powiedział: osoby, które mają psy o bojowym charakterze tak naprawdę nie potrzebują psa-ochroniarza, bo same się obronią ;). I mogę się pod tym jedynie podpisać :)[/QUOTE] Masz na myśli coś konkretnego?
  5. [quote name='anorektyczna.nerka']A czy ja mówię, że masz każdemu dresowi psikać gazem w oczy. Po prostu trzeba założyć, ze trafi Ci się osobnik (obojętnie jakiej rasy, bo i wśród dobermanów zdarzają się tchórzliwe osobniki), którego to Ty będziesz musiała bronić.[/QUOTE] Rozumiem doskonale. Jednak chodzi mi o psa, na którego widok ludzie nie uciekają z krzykiem, a jednak takiego, do którego mało kto się zbliży. Wiem, że są psy bojowe- tak zwani ,,tchórze". Moja przyjaciółka, ma AST i to jest pies który jak włamali się do domu, to w garderobie sie ukrył :D
  6. [quote name='anorektyczna.nerka']Cóż, ja kupując psa nie kierowałam się tym, czy będę się czuć bezpiecznie. Od tego mam faceta i gaz pieprzowy.[/QUOTE] Taaa ;D Ja nie kieruje się tylko tym, ale gazu pieprzowego nie używam :P
  7. Tak. Ludzie widząc psa na krótkiej smyczy i w kagańcu, od razu myślą, iż pies jest agresywny. Ja myślę, że i duże, potężne psy wzbudzają w ludziach duży respekt.
  8. [quote name='Amber']Zależy jakiego masz psa, mojego pewnie ciężko by mi było chować za plecami gdyby coś się działo ;) Ja nie neguje absolutnie tego, że ktoś chce mieć psa by czuć się bezpiecznie, sama przez 19 lat swojego życia do tego dążyłam. Problem polega na tym, że rasy obronne to w większości ciężkie charaktery, nie tylko twarde, ale niestety często i nadmiernie nerwowe, bojaźliwe wręcz. Szczególnie tyczy się to beauceronów z tego co udało mi się wyczytać. Umiejętnie prowadzony pies da radę, ale nieco słabszy psychicznie czworonóg + niedoświadczony właściciel to odbezpieczony granat. Często widuje się na spacerach owczarki rzucające się na wszystko - to właśnie taki smutny obrazek.[/QUOTE] Wiadomo. Nie wiem, czy mogę się uznać za doświadczoną właścicielkę, ale moja matka wzięła rottweilerke ze schronu(tą co mi zmarła 5 lat temu) i była strasznie agresywna. Udało mi się ją doprowadzić do tego, że jedynie była nieufna wobec ludzi i czasem powarkiwała w towarzystwie kogoś obcego.
  9. [quote name='Martens']Bezpiecznie można czuć się z gazem pieprzowym :evil_lol: Ja prawdopodobnie w razie jakichś zaczepek chowałabym jeszcze psa za siebie, żeby mu ktoś krzywdy nie zrobił :lol:[/QUOTE] Nie wiem. Ja w towarzystwie psa lubię czuć się bezpiecznie, czego nie ma przy moim kundlu ani psie w typie yorka. Jednak niekiedy zdarza mi się wziąć na spacer bouviera sąsiadów. Tak to jest istotnie pies, z którym czuje się w 100 % bezpiecznie. Sama jednak nie zdecydowała bym sie na kupno bouviera, bo wizualnie psy mi się nie podobają.
  10. [quote name='gryf80']niezła rozpiętośc....;).ja przy takiej sforze jak ty masz i jeśli miałabym troche więcej kasy dla siebie wybrałabym pudla[/QUOTE] Nic nie mogę poradzić. Wszystkie z adopcji i ze schronu, no po za yorkiem :D Nie wiem, naprawdę... Nie wiem, czy z pudlem można czuć się bezpiecznie :D?
  11. Wiecie... trudno mi się zdecydować, gdyż jak pisałam wcześniej, wszystkie rasy wymienione przeze mnie po prostu uwielbiam. Są to psy bardzo inteligentne i piękne, oraz z ,,charakterkiem". Widzę jednak, że wiele ludzi mi dobrze tutaj radzi, więc zastanowię się między pudlem królewskim czarnym, a beauceronem.
  12. [quote name='Martens']Amen ;) Plus zastanowiłabym się baaardzo krytycznie nad mniej miłymi cechami i potencjalnymi problemami wychowawczymi w każdej z ras, bo są skrajnie odmienne i trudno mi sobie wyobrazić osobę, której całkowicie wszystko jedno jakie jej się trafią i śpiewająco sobie z nimi poradzi... P.S. Przypuszczam, że beauceron będzie budził na ulicy niewiele mniejsze obawy niż ast czy dobek ;) A skoro lubisz się czuć bezpiecznie, to polecałabym Ci właśnie imponującą wyglądem rasę, bo czy ktoś zrezygnuje z napaści na Ciebie, bo zobaczy pudla albo saluki, szczerze wątpię, a do tego żadna z tych ras nie wykazuje specjalnych predyspozycji obronnych. Do tego obczaj sobie różnicę między IPO a obroną w realnej sytuacji zagrożenia... Masa psów super radzi sobie w IPO, bo wie że to zabawa, za to w sytuacji ekstremalnej prawdziwej napaści nie podoła temu psychicznie, i dotyczy to zarówno ras mało predysponowanych do obrony, jak i psa rasy obronnej, ale słabszego psychicznie. Psy np. policyjne, radzące sobie z dużą agresją ze strony człowieka, to psy o baaardzo silnym charakterze, ostre, na pewno nie do opanowania przez nastolatkę czy przeciętnego obywatela.[/QUOTE] Cóż... Co racja to racja. Tak beauceronki to psy, których ludzie w istocie się boją. Jednakże myśle, że jeśli zostawić mu naturalne uszki i wybrać merlaka np. z Czech, nie będzie wzbudzał jako takiej powszechnej paniki. Tutaj psiak z z czeskiej hodowli: [url]http://www.zlhoteckelinie.wz.cz/bugi.html[/url]
  13. Po za tym kocham klapnięte uszka :D
  14. Odpowiem tak. Nie wezmę psa bojowego, gdyż nie lubię kiedy ludzi się boją mojego psa. Nie po to go mam :D Malinki są fajne, jednakże krótkowłose, a za takimi psami nie przepadam, a inne belgi z reguły mnie nie interesują, chodź zachwycają inteligencją. Beauceron to jedyny krótkowłosy, którego bym mogła mieć. Mogę osobiście popatrzeć na dobermany, ASTy, staffiki i inne, ale nie brać takiego psa do domu. Jednak martwię się tym, że u beauceronka, chciała bym merlaka,a ich nie dostanę w Polsce. Przeczytałam wszystkie komentarze, i tak co prawda, to co mówiłam, było trochę absurdalne z mojej strony, jednak mając przy sobie psa, lubię czuć się, no nie wiem. Bezpiecznie?
  15. [quote name='anorektyczna.nerka']Tylko czwóreczka wg. mnie do ipo się nadaje. Zmierzasz wystawiać psa?[/QUOTE] Każdy się nadaje. Moja przyjaciółka była na IPO z afganem i dobrze im się pracowało. Tylko trzeba chcieć. Jak to się mówi : [QUOTE]nawet z yorka da się zrobić obrońcę. Tylko musi nam wystarczyć siły i chęci[/QUOTE] I tak. Myślimy nad reproduktorem. Od dawna interesuje się handlingiem, jednak nigdy jeszcze psa nie wystawiałam. chodź mam zamiar się starać o młodego prezentera, w pomaganiu Warszawskim hodowlą. Wiesz, żeby nabrać wprawy :D
  16. Witam, Zastanawiam się nad kupnem psa rasowego. W moim domu były zawsze psy i koty. Obecnie zostały nam kundel, pies w typie yorka i dwa koty europejskie. Fajna rodzinka, nie powiem. Jednak z uwagi na to, iż nie byłam nigdy w posiadaniu psa rasowego, pod koniec tego roku, chcielibyśmy spełnić to marzenie. Pies będzie przede wszystkim przyjacielem. Zaliczymy psie przedszkole, PT i IPO, mamy zamiar ćwiczyć sporty, takie jak agility, i w przypadku psów myśliwskich-tropienie. Nie mało nad zakupem myśleliśmy, gdyż w lipcu miną 4 lata. Jesteśmy pewni, że to wystarczy. Mieszkamy w bloku z windą, jednak niedaleko domu, mamy duże tereny, gdzie zawsze można wybrać się na długi i ,,soczysty" spacer. Psu z pewnością nie zabraknie ruchu, mamy też wystarczająco pieniędzy, by utrzymać pięć pyszczków i ogonków, nawet jeśli, któreś zachoruje. Nie mam jakiś specjalnych wymagań, dlatego wybrałam cztery rasy, które kocham od wczesnych lat, jednak nie powiem, acz kol wiek, nadal jestem młoda. Proszę nie myśleć, że pies przykładowo mi się znudzi. Mieliśmy kiedyś więcej o jedną mordkę w postaci rotki ze schronu. Niestety zmarła na raka 5 lat temu :placz::placz::placz:. Dobra za dużo gadania, bierzemy się do działania! :cool3: 1.Seter szkocki Gordon 2.Chart Perski Saluki 3.Pudel królewski 4.Owczarek francuski Beauceron Wiem, jestem rozbieżna w swoich wyborach :loveu::loveu:. Każdy z tych psów ma inny charakter, ale cóż poradzę. Taki mam gust. Mieszkam z mamą i z bratem. Jeśli to kogo interesuje. Proszę o odpowiedzi!
×
×
  • Create New...